We wtorek, po dwudniowym spadku, najważniejsze europejskie indeksy giełdowe zaczęły znów rosnąć. Zainteresowanie akcjami kilku czołowych firm wiązało się z rezygnacją z części działalności lub z perspektywą przejęcia przez mocniejszego partnera. Walory koncernu Siemens stały się atrakcyjne, gdyż zapowiedział on sprzedaż nierentownej jednostki wytwarzającej telefony komórkowe. Skupienie uwagi na produkcji urządzeń przemysłowych oraz środków transportu powinno bowiem wzmocnić jego pozycję. Zdrożały też papiery wytwórcy napojów alkoholowych Pernod Ricard, który rezygnuje z produkcji whisky, aby lepiej przygotować się do przejęcia firmy Allied Domecq. Tymczasem bliska perspektywa zakupu przez UniCredito Italiano pobudziła zwyżkę notowań banku HVB Group.
Do wzrostu cen akcji towarzystw lotniczych, zwłaszcza Air France-KLM i Easy Jet, przyczynił się spadek cen ropy naftowej. Reputację drugiej z tych firm poprawiły też zwiększone przewozy.
Ponadto na uwagę zasługiwało duże zainteresowanie akcjami przedsiębiorstw energetycznych RWE i E.ON. Bezpośrednim powodem była prognoza wzrostu ich notowań, przedstawiona przez UBS, w związku z lepszą koniunkturą dla energetyki jądrowej po spodziewanym dojściu do władzy partii prawicowych w Niemczech. FT-SE 100 podniósł się o 0,9%, CAC-40 zyskał 0,83%, a DAX 1,53%.
Atmosferę na Wall Street poprawiła opinia prezesa Zarządu Rezerwy Federalnej Alana Greenspana, że rentowność obligacji pozostanie na niskim poziomie. To dla amerykańskich przedsiębiorstw oznacza niski koszt pozyskiwania kapitałów. Tymczasem akcje koncernu samochodowego General Motors zdrożały dzięki planom redukcji zatrudnienia, a sieci supermarketów Albertson?s w związku z większym, niż przewidywano, zyskiem w I kwartale.
W odwrocie znalazły się natomiast notowania sieci domów towarowych Sears Holdings, która w kwartale do 30 kwietnia poniosła stratę wskutek wysokich kosztów reorganizacji. Dow Jones wzrósł do godz. 22.00 naszego czasu o 0,19%, a Nasdaq spadł o 0,35%.