Reklama

ZPUE się nie dzieli

Akcjonariusze Zakładu Produkcji Urządzeń Elektrycznych B. Wypychewicz (ZPUE) nie dostaną wypłaty z rekordowego zysku za 2004 r. Firma nie zmieniła polityki dywidendowej. Musi inwestować.

Publikacja: 09.06.2005 07:31

Ubiegły rok był dla ZPUE rekordowy pod względem przychodów i zysków. Wyniosły odpowiednio ponad 116 mln zł i przeszło 6 mln zł. To sprawiło, że na tapecie pojawiła się kwestia polityki dywidendowej przedsiębiorstwa. Najpierw przedstawiciele ZPUE twierdzili, że nic się nie zmieni i zarobek zostanie w spółce. Później dawali do zrozumienia, że większościowy akcjonariusz Bogusław Wypychewicz jest gotów zmienić stanowisko. Twierdzili, że zarząd opowiada się za wypłatą. Prezesem firmy jest B. Wypychewicz.

Najpierw inwestycje

Wtorkowe WZA rozstrzygnęło wątpliwości: postanowiło przeznaczyć zeszłoroczny zysk w całości na kapitał zapasowy.

Czy prezes nie dogadał się z głównym akcjonariuszem, czyli sam ze sobą? - Tak nie można powiedzieć. Chodzi o coś innego. Oszacowaliśmy potrzeby inwestycyjne i wyszło, że sięgają nawet 10 mln zł. Tyle wynosiły zwykle nasze dwuletnie nakłady. Akcjonariusze zdecydowali, że pieniądze są potrzebne na rozwój - tłumaczy Ryszard Iwańczyk, dyrektor ds. finansowo-handlowych przedsiębiorstwa.

Spółka dynamicznie zwiększa sprzedaż. Z naszych informacji wynika, że w kwietniu przychody były porównywalne z notowanymi przed rokiem, w maju wzrosły już do 11 mln zł, a więc osiągnęły poziom taki, jak w najlepszym dla firmy okresie, czyli pod koniec zeszłego roku. Zrealizowane i potwierdzone zamówienia na czerwiec opiewają na 13 mln zł. Dyrektor Iwańczyk nie komentuje tych danych, ale przyznaje, że zwiększone inwestycje mają związek z rosnącymi obrotami. Firma nie chce znaleźć się w takiej sytuacji, w której nie będzie w stanie podołać zamówieniom. - Planujemy w tym roku zakup lasera do cięcia, dzięki któremu nie będziemy musieli zamawiać usług na zewnątrz, a także wielu innych urządzeń i maszyn oraz rozbudowę dwóch hal. Wszystko po to, by zwiększyć moce produkcyjne. To konieczność - wyjaśnia.

Reklama
Reklama

Jest jeszcze jeden argument za przeznaczeniem większych środków na rozwój. - Liczymy na uzyskanie finansowania unijnego w wysokości do 25% nakładów - informuje R. Iwańczyk.

Czy to oznacza, że akcjonariusze powinni zapomnieć o dywidendzie także w przyszłym roku? - Niekoniecznie. Główni akcjonariusze są już przekonani, że po trochu, stopniowo powinni "konsumować" swoją inwestycję. Możliwość wypłaty dywidendy była naprawdę poważnie przez nas rozważana - odpowiada R. Iwańczyk.

Wyniki sobie, kurs sobie?

Kiedy bardzo dobre zeszłoroczne wyniki zostały "przetrawione" przez inwestorów, zabrakło czynników, które mogłyby utrzymać notowania spółki na rekordowym poziomie. Kurs od ustanowionego w listopadzie zeszłego roku szczytu na poziomie 56 zł obsunął się prawie o 40%. W ostatnim czasie powoli odzyskuje siły, wczoraj wzrósł o 0,5%, do 37,5 zł. Wcześniej na niekorzyść firmy przemawiały słabe wyniki za I kwartał (efekt m.in. sezonowości). Teraz na plus może działać poprawa rezultatów w ślad za rosnącą sprzedażą. - I półrocze zamkniemy zyskiem - zapewnia R. Iwańczyk. Stanowisko zarządu jest cały czas takie samo: przychody powinny w tym roku wzrosnąć o co najmniej 10%, a zysk o 15%. - Podtrzymujemy założenia finansowe. Na temat zachowania kursu nie chcę się wypowiadać - podsumowuje R. Iwańczyk.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama