W ministerstwie prowadzone są także prace nad "rozjaśnieniem statystyk" dotyczących bezrobocia. - Chodzi o to, aby osoby, które rejestrują się w urzędach pracy tylko po to, żeby mieć świadczenia zdrowotne, naprawdę jednak nie szukują pracy, tych statystyk nie zaciemniały - wyjaśnił wiceminister Jacek Męcina. Według niego, prawo do ubezpieczenia zdrowotnego nie powinno być wiązane ze statusem bezrobotnego. - Tutaj większą rolę może odegrać chociażby pomoc społeczna - powiedział PARKIETOWI wiceminister. - To jest kolejny krok, który trzeba będzie zrobić - dodał.
Ułatwić pośrednictwo pracy
- Celem zmian ma być to, aby urzędy pracy zajmowały się przede wszystkim pośrednictwem pracy, czyli tym, co jest ich głównym zadaniem - powiedziała nam Beata Czajka, wicedyrektor Departamentu Rynku Pracy MGiP. Jeśli urzędnicy nie będą musieli szukać pracy dla osób, które nie chcą pracować, ich działania staną się bardziej efektywne. Pracodawcy zaś nie będą tracić zaufania do UP, bo te nie będą do nich przysyłać osób, które tylko pozorują chęć podjęcia pracy. Wykreślenie takich bezrobotnych ze statystyk urzędów da oczywiście także efekt uboczny w postaci zmniejszenia stopy bezrobocia. O ile? Tego Jacek Męcina nie podjął się oszacować.
Tylko 15 procent
bezrobotnych?