Reklama

Czyste statystyki

Ministerstwo Gospodarki i Pracy chce "rozjaśnić" statystyki dotyczące bezrobocia. Pomysł polega na wyłączeniu kwestii ubezpieczenia zdrowotnego z kompetencji urzędów pracy. Ubocznym efektem może być momentalne zmniejszenie stopy bezrobocia nawet do 15%.

Publikacja: 09.06.2005 08:06

W ministerstwie prowadzone są także prace nad "rozjaśnieniem statystyk" dotyczących bezrobocia. - Chodzi o to, aby osoby, które rejestrują się w urzędach pracy tylko po to, żeby mieć świadczenia zdrowotne, naprawdę jednak nie szukują pracy, tych statystyk nie zaciemniały - wyjaśnił wiceminister Jacek Męcina. Według niego, prawo do ubezpieczenia zdrowotnego nie powinno być wiązane ze statusem bezrobotnego. - Tutaj większą rolę może odegrać chociażby pomoc społeczna - powiedział PARKIETOWI wiceminister. - To jest kolejny krok, który trzeba będzie zrobić - dodał.

Ułatwić pośrednictwo pracy

- Celem zmian ma być to, aby urzędy pracy zajmowały się przede wszystkim pośrednictwem pracy, czyli tym, co jest ich głównym zadaniem - powiedziała nam Beata Czajka, wicedyrektor Departamentu Rynku Pracy MGiP. Jeśli urzędnicy nie będą musieli szukać pracy dla osób, które nie chcą pracować, ich działania staną się bardziej efektywne. Pracodawcy zaś nie będą tracić zaufania do UP, bo te nie będą do nich przysyłać osób, które tylko pozorują chęć podjęcia pracy. Wykreślenie takich bezrobotnych ze statystyk urzędów da oczywiście także efekt uboczny w postaci zmniejszenia stopy bezrobocia. O ile? Tego Jacek Męcina nie podjął się oszacować.

Tylko 15 procent

bezrobotnych?

Reklama
Reklama

Przypomnijmy, że kilka lat temu, gdy wprowadzono zasadę, że ubezpieczenie zdrowotne związane jest ze statusem bezrobotnego, w ciągu zaledwie kilku miesięcy w urzędach pracy zarejestrowało się ok. 450 tys. nowych bezrobotnych. Gdyby ze statystyk wykreślić teraz podobną liczbę osób, stopa bezrobocia zmniejszyłaby się zapewne o ok. 3 pkt proc., do ok. 15%.

Ministerstwo gospodarki prowadzi na razie konsultacje w sprawie wprowadzenia powyższych zmian m.in. z Wojewódzkimi Urzędami Pracy. Wiceminister Jacek Męcina zapewnił jednak, że obecny rząd nie planuje stworzenia projektu ustawy, który zawierałby tego rodzaju innowacje. W resorcie ma natomiast powstać gotowa koncepcja, którą mogłaby wykorzystać kolejna ekipa rządowa. Czy zechce?

PiS - raczej "za",

PO - "przeciw"

Od pomysłu nie odżegnuje się PiS. Poseł Tadeusz Cymański podkreśla, że konieczne jest ograniczenie zjawiska "fikcyjnego bezrobocia". - Myślę, że podejmowanie tego typu działań jest zasadne - powiedział nam parlamentarzysta, komentując pomysł MGiP.

Zdecydowanie bardziej powściągliwa jest Platforma Obywatelska. - Jest oczywiste, że gdybyśmy chcieli wykorzystać ten pomysł, zaraz opozycja w nowym Sejmie oskarżyłaby nas o manipulowanie statystykami - stwierdził Adam Szejnfeld, poseł PO. Według niego, to "rozwiązanie" w żaden sposób nie zmieni sytuacji na rynku pracy. Konieczne są rozwiązania systemowe.

Reklama
Reklama

PO opowiada się za rozdzieleniem rejestracji i obsługi finansowej bezrobotnych od pośrednictwa pracy. Tym ostatnim, w opinii A. Szejnfelda, w ogóle nie powinna się zajmować administracja publiczna. - Mogłyby to robić firmy w ramach zwykłej działalności komercyjnej lub w ramach partnerstwa publiczno-prywatnego - uważa poseł PO.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama