Urząd statystyczny Czech podał wczoraj, że tempo rozwoju gospodarczego u naszych południowych sąsiadów wyniosło w pierwszym kwartale 4,4% w skali roku, co oznacza, że było najniższe od czterech kwartałów. Dane okazały się nieco lepsze od oczekiwań ekonomistów, którzy spodziewali się spowolnienia do 3,9%.
W Słowacji pierwszy kwartał okazał się dla gospodarki nieco lepszy niż szacowano pierwotnie. Wzrost w skali roku sięgnął 5,1%, wobec wcześniejszych szacunków w wysokości 5%. Na Węgrzech z kolei statystycy potwierdzili swoje wcześniejsze wyliczenia. Wzrost w pierwszych trzech miesiącach roku wyniósł 2,9%. W obu przypadkach tempo rozwoju zwolniło do poziomu najniższego od co najmniej sześciu kwartałów.
Spowolnienie gospodarek środkowej Europy (polski PKB wzrósł w pierwszym kwartale tylko 2,1%) wynika głównie z mizernego tempa wzrostu na obszarze strefy euro, do której trafia większość eksportowanych z regionu usług i towarów. Tymczasem to właśnie na eksporcie opiera się wzrost w Czechach i na Węgrzech. W pierwszym z państw dynamika eksportu spadła w pierwszych trzech miesiącach roku do 18%, z ponad 20% notowanych w trzech wcześniejszych kwartałach. Na Węgrzech zmalała do zaledwie 6,2%, w porównaniu z 10,8% w IV kwartale. "Zmiany w wynikach węgierskiej gospodarki oddają globalne trendy" - stwierdził w komentarzu urząd statystyczny w Budapeszcie.
Dynamika eksportu zmniejszyła się też na Słowacji, ale akurat tamtejsza gospodarka najlepszy wynik w regionie zawdzięcza nakręcającemu się popytowi wewnętrznemu, który wzrósł w I kw. o 5,5%. - Do wzrostu wydatków konsumentów przyczyniły się rosnące pensje - twierdzi Maria Feherova, ekonomistka z banku Slovenska Sporitelna. Stawka przeciętnego wynagrodzenia zwiększyła się na Słowacji w pierwszym kwartale o 7,2% w skali roku.
Mizerne tempo wzrostu w strefie euro (według obniżonych prognoz OECD, wyniesie w tym roku zaledwie 1,2%) odbiło się też na ograniczeniu przez tamtejsze firmy nakładów inwestycyjnych w nowych państwach Unii. Najlepiej to widać w Czechach, gdzie wskaźnik wzrostu inwestycji przedsiębiorstw spadł do 5,5%, wobec 7% poprzednio i 7,9-proc. dynamiki notowanej przed rokiem - był to najlepszy wynik od ośmiu lat.