Czwartkowe sesje na głównych giełdach upłynęły w atmosferze wyczekiwania na wystąpienie prezesa Zarządu Rezerwy Federalnej Alana Greenspana, a następnie na rozważaniach nad znaczeniem jego wypowiedzi dla inwestorów. Uczestnicy rynku z ulgą przyjęli zapewnienia, że gospodarce USA nie grozi wyraźne spowolnienie wzrostu, a inflacja jest pod kontrolą. Zaniepokoiła ich jednak perspektywa dalszego zaostrzania polityki pieniężnej, które może pogorszyć wyniki finansowe przedsiębiorstw.

Dlatego po zahamowaniu zniżki notowań nowojorskie indeksy wzrosły w niewielkim stopniu. Staniały zwłaszcza akcje General Electric i innych producentów dóbr inwestycyjnych, a także dostawców surowców, m.in. firmy Louisiana-Pacific.

Na tym tle korzystnie wypadły towarzystwa naftowe, takie jak Exxon Mobil czy ConocoPhillips. Ich akcje zdrożały dzięki zwyżce notowań ropy. Chętnie inwestowano też w papiery czołowego wytwórcy mikroprocesorów Intel oraz wyszukiwarki internetowej Google - pozytywnie ocenionych m.in. przez UBS, Credit Suisse First Boston i Morgan Stanley. Dow Jones wzrósł do godz. 22.00 naszego czasu o 0,25%, a Nasdaq o 0,81%.

W Europie zapowiedź wyższych stóp procentowych w USA pobudziła wyprzedaż akcji firm uzależnionych od eksportu na rynek amerykański, takich jak producent samochodów Volkswagen i koncern chemiczno-farmaceutyczny Akzo Nobel. Podobnie jak za oceanem, spadek indeksów przyhamowała zwyżka notowań spółek naftowych, zwłaszcza BP i Total.

Z innych wydarzeń uwagę zwracał dalszy spadek notowań sieci supermarketów Carrefour w związku z zapowiedzianymi działaniami rządu francuskiego, mającymi obniżyć ceny. Tymczasem powodzeniem cieszyły się akcje kilku instytucji finansowych - KBC Group - dzięki dobrym rezultatom w pierwszym kwartale, Mediobanca, w związku z dużymi zakupami jego walorów przez nieznanego inwestora, oraz ubezpieczyciela Assicurazioni Generali, którego dodatnio ocenił UBS. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie wyższym o 0,11%, CAC-40 stracił 0,42%, a DAX zyskał 0,12%.