Jutro Komisja Finansów Publicznych będzie obradować nad wnioskiem o odwołanie ministra finansów Mirosława Gronickiego. Prognozy nie są dobre dla szefa resortu. Ostatnio KFP jednogłośnie opowiedziała się przeciw podwyżce akcyzy na olej opałowy i za ustawą, która w przyszłości taką podwyżkę wykluczy. I całkiem prawdopodobne, że opowie się za jego odwołaniem.
- Po czwartkowym posiedzeniu komisji jestem skłonna opowiedzieć się za jego odwołaniem - powiedziała Elżbieta Romer, wiceprzewodniczącą KFP, posłanka SdPL). - I pewnie do tego będę namawiała kolegów z partii - dodała.
Zastrzegła jednak, że będzie tak, o ile minister finansów nie zdecyduje się na zmianę swojego stanowiska w sprawie akcyzy.
Na razie jednak jej partia nie podjęła decyzji w sprawie tego, czy poprzeć wniosek. Także SLD nie zajęło do tej pory stanowiska.
- W piątek będzie posiedzenie klubu, wtedy zdecydujemy - powiedział Wacław Martyniuk z tego ugrupowania. - Jeśli jednak minister wycofa się z podwyżek, będziemy, oczywiście, przeciw wnioskowi. Odwoływanie ministra finansów na trzy miesiące przed wyborami, gdy jest w środku prac nad budżetem, byłoby wysoce nieprofesjonalne - dodał.