Przecenie towarzyszyła wzmożona wymiana akcji. Właściciela zmieniło 286 tys. walorów (ok. 2% kapitału). Obroty wyniosły 52,6 mln zł (rekord sesji). Zawarto ponad 1,3 tys. transakcji. Od trzyipółletniego dołka kurs dzieli tylko 4,4 zł (4,8%).
Sypią drobni gracze
Tak duże obroty papierami Prokomu należą do rzadkości. W przeszłości można to było obserwować jedynie wtedy, gdy Ryszard Krauze (prezes spółki) lub kontrolowany przez niego Prokom Investment w umówionych transakcjach pozbywali się sporych pakietów akcji. Tym razem, o czym świadczy liczba zawartych transakcji, papierami "sypali" drobniejsi gracze.
Było "kupuj", jest "sprzedaj"
Bezpośrednią przyczyną wtorkowej wyprzedaży stał się raport Deutsche Bank Securities, w którym Włodzimierz Giller - autor materiału - obniżył rekomendację dla Prokomu z "kupuj" do "sprzedaj" i cenę docelową do zaledwie 70 zł. Głównym powodem tak drastycznej korekty jest słaba książka zamówień na najbliższe miesiące. To może oznaczać, że zapowiadana przez zarząd Prokomu poprawa wyników od II półrocza może przesunąć się na przyszły rok.