UBS, największy bank w Europie, na koniec ub.r. zarządzał aktywami powierzonymi przez najbogatszych klientów w wysokości 1,3 bln USD. To kwota wyższa o 16% niż na koniec 2003 r. Wówczas również szwajcarski bank znajdował się na czele rankingu.
Drugą pozycję utrzymał w ub.r. Merrill Lynch (dział private bankingu zarządzał aktywami w wysokości 1,03 mld USD), a trzecią Credit Suisse, który jednak zdecydowanie już odstawał od pierwszej dwójki, zarządzając majątkiem bogaczy wycenionym na 529 mld USD. Największy skok z 7. na 4. pozycję wykonał amerykański J.P. Morgan Chase. Holenderski ABN Amro odnotował awans o jedno miejsce na pozycję 9. Natomiast z pierwszej 10. wypadł inny potentat zza Atlantyku - Morgan Stanley. Miejsce tego nowojorskiego banku inwestycyjnego zajęła inna instytucja ze Stanów Zjednoczonych - Wachovia.
Ogółem rynek bankowości prywatnej wzrósł w ub.r. o 13%. Na koniec grudnia banki na całym świecie zarządzały majątkiem zamożnych klientów wycenionym na 6 bln USD. W większości krajów działy bankowości prywatnej obsługują osoby, które dysponują majątkiem w wysokości co najmniej 1 mln USD.
Sebastian Dovey, jeden z dyrektorów zarządzających Scorpio, uważa, że przed bankowością prywatną rysują się bardzo dobre perspektywy. - Branża rosła wyraźnie w ub.r. i widać, że staje na nogi. Tendencja taka powinna potrwać dłużej - powiedział Dovey. Dobrym wynikom sprzyja, oczywiście, rynkowa koniunktura. W 2004 r. indeksy giełdowe rosły zdecydowanie, kolejny rok z rzędu, a inwestorzy bogacili się. Wielu z nich mogło przekroczyć wymagany próg majątku, by móc korzystać z bankowości prywatnej.
Banki w ostatnim czasie postawiły na rozwój tego segmentu. W 2004 r. działy bankowości prywatnej były zaangażowane w 24 transakcje fuzji lub przejęć - wylicza Scorpio. Największą operacją było przejęcie przez UBS od lokalnego rywala Julius Baer Holding działu obsługującego bogatych klientów w Ameryce Północnej. Coraz lepszą koniunkturę w bankowości prywatnej odzwierciedla też wzrost zatrudnienia w tych działach, o 3,8% w ub.r. Liczba pracowników, którzy bezpośrednio obsługują bogatych klientów, wzrosła o 2,4%.