Rada nadzorcza Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych (jest akcjonariuszem DK, ma 90% akcji) wysłała do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które mogło mieć związek z trwającym w DK przetargiem. Wacław Janas, przewodniczący rady, podpisał się pod dokumentem i wysłał go w imieniu sześciu członków rady. Przedstawicielka Skarbu Państwa Joanna Karman nie zgodziła się wziąć w tym udziału (podobnie jak nie chciała głosować w sprawie wyboru nowego prezesa WSiP). Jak się okazuje, dwa dni wcześniej, 7 czerwca, podobne zawiadomienie do prokuratury wysłał sam zarząd DK.
Oba zawiadomienia wiązały się ze sprzedażą kamienicy, w której od lat mieści się siedziba DK.
Pojawia się K.S.
Jeden z zainteresowanych zakupem budynku, Krzysztof Staniszewski, prezes spółki Blue Building Enterprises, powiadomił zarządy, że ktoś reprezentujący DK proponował mu (jego pełnomocnikowi) niższą cenę za kamienicę, w zamian za 2 mln zł łapówki.
Jednocześnie - już w rozmowie z nami - K. Staniszewski twierdził, że przetarg zorganizowany przez DK w maju jest niezgodny z regułami sztuki, bo spółka nie zakończyła jeszcze poprzedniego - z początku tego roku - w tej samej sprawie. Mówił również, że oferta jego firmy, opiewająca na 13 mln zł, została uznana wówczas za najlepszą i powoływał się na podpisany przez DK i BBE list intencyjny oraz wypowiedzi szefa DK. Według K. Staniszewskiego, 16 maja przypadała data ustalenia treści aktu notarialnego.