Reklama

3,2 mld złotych niedoboru

Funduszowi Ubezpieczeń Społecznych, który wypłaca emerytury większości Polaków, może zabraknąć nawet 3,2 mld zł. Powodem niedoboru jest nieuchwalenie przez Sejm ustaw, które zwiększają przychody FUS oraz niższy od oczekiwanego wzrost funduszu płac.

Publikacja: 17.06.2005 08:00

Szefowie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, który zarządza FUS-em, przedstawili stan finansów tego funduszu. Okazuje się, że dane o przychodach z I kwartału tego roku wskazują, iż może zabraknąć aż 3,2 mld zł. Głównymi przyczynami tych niedoborów są decyzje podjęte przez Sejm. W budżecie FUS na 2005 rok zapisano bowiem, że ponad 1,8 mld zł dodatkowych dochodów przyniesie zwiększenie wysokości składek na ubezpieczenie społeczne, które płacą przedsiębiorcy. Z kolei 600 mln zł to koszt likwidacji tzw. starego portfela oraz dodatki do najniższych rent i emerytur. Ale na kondycji finansowej ZUS odbiło się także spowolnienie gospodarcze.

- Fundusz płac w I kwartale wzrósł nie o 106,2%, tylko o 105,4% - powiedział Ireneusz Fąfara, wiceprezes ZUS. Ta różnica oznacza dla FUS przychody mniejsze o 750 mln zł.

Nie wiadomo, czy wzrost funduszu płac będzie na tyle szybki w kolejnych miesiącach, aby udało się odzyskać część strat. Poza tym ZUS nie wie, ile tak naprawdę będzie kosztować wypłata dodatków do najniższych świadczeń. Według szacunków sejmowych, miałoby to być ok. 1,3 mld zł. Jednak faktycznie mogą być to większe kwoty. Z wyliczeń Zakładu wynika bowiem, że pieniądze może dostać nawet 3,5 mln osób (o ile nie mają jeszcze innych źródeł dochodów).

Braki w przychodach FUS załata, pożyczając pieniądze w bankach. Na koniec 2004 roku jego dług w bankach komercyjnych wyniósł niecałe 4,6 mld zł. Na koniec maja tego roku było to nieco mniej, 4,35 mld zł.

- Z kredytów bankowych korzystamy od 1999 r. i nigdy nie spowodowało to żadnych opóźnień lub innych problemów z wypłatą świadczeń - powiedziała Aleksandra Wiktorow, prezes ZUS.

Reklama
Reklama

Ale kredyty bankowe oznaczają koszty. W 2004 r. kosztowały one FUS 236 mln zł, a do końca maja tego roku - już 124 mln zł. Możliwe jednak, że tak - jak przed rokiem - budżet ulży nieco FUS-owi i zwiększy dotację. Przed rokiem dotacja została zwiększona o ok. 2 mld zł, co pozwoliło na oddłużenie ZUS. Minister finansów Mirosław Gronicki zapowiedział bowiem w wywiadzie, opublikowanym wczoraj w PARKIECIE, że każda dodatkowa oszczędność zostanie przeznaczona na dofinansowanie FUS i Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Tyle że M. Gronicki mówił o 2-mld niedoborze FUS.

- Ale rozmowy na temat zwiększenia dotacji prowadzi się zwykle we wrześniu - powiedział I. Fąfara.

ZUS inwestuje na giełdzie

Fundusz Rezerwy Demograficznej, którym zarządza ZUS, a którego zadaniem jest złagodzenie problemów finansowych FUS za kilka lat, gdy na emeryturę pójdą roczniki powojennego wyżu demograficznego, od grudnia 2004 r. inwestuje na giełdzie. W tej chwili akcje stanowią ok. 10% aktywów FRD. - Do końca przyszłego roku chcemy ten udział zwiększyć do 30% - powiedział I. Fąfara. Obecnie wartość aktywów FRD wynosi 1,1 mld zł (o ok. 250 mln zł więcej niż na koniec 2004 r.).

FRD przyjął pasywną strategię inwestowania na GPW, ograniczającą się do papierów mocno skorelowanych ze zmianami indeksu WIG. Szefowie ZUS zapowiadają, że nie będą korzystać z praw głosu, płynących z akcji.

Roczna stopa zwrotu FRD na koniec maja 2005 r. wyniosła 13,35%. To wynik zbliżony do średniej stopy zwrotu funduszy emerytalnych w tym okresie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama