Ukraiński inwestor zobowiązał się w podpisanym dokumencie do zapewnienia wszystkim członkom załogi częstochowskiej huty 10-letniego okresu zatrudnienia, 350 zł podwyżki dla każdego pracownika oraz premii prywatyzacyjnej, zależnej od stażu pracy w zakładach. ZP Donbas przystał tu na propozycję związkowców: 16 zł za każdy miesiąc przepracowany w hucie dla każdego zatrudnionego. Kupujący hutę miałby także - w razie niezrealizowania inwestycji, do których się zobowiąże w umowie ze sprzedającymi - wypłacić załodze odszkodowania. Wartość pakietu socjalnego szacuje się na 811 mln zł.
Zdaniem Włodzimierza Seifryda z jednego z hutniczych związków zawodowych, podpisanie pakietu w tym kształcie to wydarzenie "bez precedensu w historii prywatyzacji w Polsce". Wyłączność, jaką ZP Donbasu otrzymał na negocjacje w sprawie zakupu Huty Częstochowa, upływa dzisiaj.
Przypomnijmy, że do 13 maja br. szanse na porozumienie się ze związkami zawodowymi z Huty Częstochowa miał konkurent Ukraińskiego koncernu - firma Mittal Steel. Zaoferowała ona
7-letnią gwarancję zatrudnienia dla wszystkich pracowników. Związkowcy powiedzieli jednak "nie". Z powodu braku porozumienia z załogą, Mittal Steel stracił wówczas szanse na zakup Huty Częstochowa.
Nie stracił jednak nadziei na zakup zakładów. Także teraz, gdy ZP Donbasu porozumiał się ze związkowcami, nie poddaje się. - Potwierdzamy nasze zainteresowanie Hutą Częstochowa - powiedział nam wczoraj Jacek Mireński, który w Mittal Steel odpowiada za kontakty z prasą.