Czwartek był kolejnym dniem spadku cen europejskich obligacji. Niemieckie 10-letnie bundy niemal tuż po otwarciu rynku straciły ponad pół procent, co przełożyło się na wzrost rentowności o 7 pb., do 3,17%. To nie mogło nie wpłynąć na wycenę polskich papierów skarbowych. Ich ceny już na początku notowań ukształtowały się niżej niż w środowe popołudnie. Jednak później notowania za Odrą nieco się poprawiły. Pozwoliło to na wzrost również w Polsce.

Dzięki temu ceny papierów 5--letnich sięgnęły poziomu ze środowej aukcji. Tutaj pojawiły się jednak znaczące oferty. Tak już pozostało przez dalszą część dnia. Aktywność inwestorów mocno spadła, a ceny w zasadzie już nie drgnęły. Rentowność papierów 2--letnich OK0807 wyniosła 4,97%, 5-letnich PS0310 5,07%, a 10-letnich DS1015 5,03%. Rynek jest wciąż pod presją globalnej przeceny długu. Jednak na najbliższych dwóch posiedzeniach Rady Polityki Pieniężnej spodziewać się należy cięcia stóp w sumie o 50 pb. Dlatego uważam, że obecna wycena papierów skarbowych powinna zachęcać do ich akumulacji. Dotyczy to szczególnie papierów 2- i 5-letnich, których rentowność w mniejszym stopniu zależna jest od rynków bazowych, a bardziej od rynkowych stóp krótkoterminowych. Chyba więc czas na zakupy.