Bezrobocie w Polsce bardzo powoli zmniejsza się od II kwartału 2004 r. z krótką przerwą na przełomie tego i zeszłego roku. W kwietniu bez pracy było 18,8% czynnych zawodowo Polaków, o 1,1 pkt. proc. mniej niż rok wcześniej. Liczba bezrobotnych wyniosła 2,96 mln osób i była o 216 tys. mniejsza niż w kwietniu 2004 r. W tym samym czasie liczba osób zatrudnionych w przedsiębiorstwach zwiększyła się o 79 tys.
To głównie we wzroście zatrudnienia w krajowych firmach resort gospodarki upatruje przyczyn stopniowej poprawy sytuacji na rynku pracy. Urzędnicy z Wydziału Przepływu Pracowników (Departament Europejskich Spraw Gospodarczych MGiP), którzy przygotowują statystki dotyczące migracji ludności, nie wiedzą, ilu Polaków wyjechało od maja 2004 r. do pracy w UE. Wiadomo tylko, że pod koniec ub.r. w Unii legalnie pracowało ok. 500 tys. Polaków. Karolina Sędzimir, ekonomistka PKO BP, szacuje, że od maja 2004 r. do pracy w UE wyjechało ok. 70-100 tys. osób.
Julian Zawistowski z Departamentu Analiz i Prognoz MGiP zwraca uwagę, że migracje mają głównie charakter sezonowy. Polacy wyjeżdżają przede wszystkim do Niemiec (w 2004 r. legalnie pracowało ok. 350 tys. Polaków), chociaż kraj ten nie otworzył dla nas swojego rynku pracy. Sporo rodaków pracuje też w Wielkiej Brytanii i Irlandii (otworzyły rynki pracy 1 maja 2004 r.) oraz we Włoszech, Holandii i Hiszpanii.
MGiP nie dysponuje danymi na temat tego, ile osób spośród tych, które wyjechały do pracy za granicę, było w Polsce bezrobotnych. J. Zawistowski twierdzi jednak, że migracje zarobkowe nie miały większego wpływu na sytuację na krajowym rynku pracy.
Specjalista powołuje się na prowadzone przez GUS Badanie Aktywności Ekonomicznej Ludności. Wynika z niego, że w 2004 r. liczba bezrobotnych w Polsce była o ok. 100 tys. mniejsza niż w 2003 r. Z kolei liczba osób pracujących wzrosła w tym samym okresie o ok. 180 tys. - Z tego wynika, że spadek bezrobocia w Polsce jest przede wszystkim efektem wzrostu zatrudnienia - twierdzi J. Zawistowski.