Byłaby to 13. już obniżka węgierskiego oprocentowania na przestrzeni niespełna półtora roku. Główna stopa ma powędrować dziś w dół o 25 pkt bazowych, do poziomu 7%. Drastycznie podniesione na jesieni 2003 r. oprocentowanie (do 12,5%, co było wówczas najwyższym poziomem w Europie - podwyżkami bank reagował na znaczne osłabienie forinta), powoli wraca do bardziej "normalnego" poziomu. Węgrom przestała zagrażać inflacja (rok do roku wynosi 2,2%), kurs forinta stał się bardziej stabilny, więc władze monetarne mogą pozwolić sobie na cięcia.

W tym tygodniu o poziomie stóp procentowych będzie też decydował bank centralny w Słowacji. Jednak akurat w tym wypadku ekonomiści nie sądzą, że stopy mogą się zmienić.

Za Atlantykiem uwagę inwestorów może przykuć raport finansowy kolejnego banku inwestycyjnego - Morgana Stanleya. Dotychczasowe dwa - opublikowane w minionym tygodniu przez Bear Stearns i Goldmana Sachsa - okazały się w pierwszym przypadku lepsze, a w drugim gorsze od oczekiwań rynkowych analityków.