Reklama

Emisja na przejęcia

65 mln zł chciałby zdobyć z publicznej emisji akcji wrocławski Neonet. Spółka, która wczoraj ogłosiła prospekt emisyjny, chce przeznaczyć pieniądze na rozwój.

Publikacja: 21.06.2005 07:29

Dziś większościowym akcjonariuszem Neonetu, spółki handlującej AGD i RTV, jest Marek Majewski, jednocześnie prezes firmy. Jeśli emisja dojdzie do skutku, w jego rękach pozostanie 63,1% walorów dających 74,5% głosów na WZA. M. Majewski zapewnia, że przez dwa lata nie będzie pozbywać się papierów.

- Zyski w najbliższych latach zamierzamy przeznaczać na rozwój - twierdzi prezes. Temu celowi ma również służyć emisja. Spółka chciałaby zdobyć 65 mln zł za 3,625 mln akcji serii C (725 tys. dla inwestorów indywidualnych, reszta dla instytucjonalnych). Oznacza to, że przedstawiciele Neonetu spodziewają się ok. 17,9 zł za akcję.

14 mln zł z emisji spółka zamierza przeznaczyć na rozwój sieci sprzedaży, 8 mln zł na rozbudowę infrastruktury (m.in. centra magazynowe, ale również rozbudowę siedziby spółki), 1 mln pójdzie na informatykę, a 2 mln - na reklamy i marketing związane z rozwojem samej marki.

Najwięcej, po 20 mln zł, spółka chce wydać na akwizycje w branży i zwiększenie kapitału obrotowego.

Rosnąć przez przejęcia

Reklama
Reklama

- Pozwoli to nam na znaczne podniesienie osiąganej marży, bo dzięki skróceniu okresów płatności, uzyskamy większe rabaty u naszych dostawców - podkreśla Robert Kamiński, wiceprezes Neonetu. O przejęciach na razie przedstawiciele firmy mówią niewiele. Wiadomo, że chodzi o dwie konkurencyjne spółki, mające więcej niż 20 sklepów. Neonet chciałby je przejąć najpóźniej w przyszłym roku. - Mamy doświadczenie w przejęciach, przecież już to robiliśmy wcześniej. Jeszcze w ubiegłym roku Neonet składał się z trzech oddzielnych firm - podkreśla prezes spółki.

Zagrożenia?

Co może być zagrożeniem dla udanej emisji? Po pierwsze, jej termin. Od 29 czerwca do 7 lipca będzie trwać budowanie księgi popytu, 7 lipca spółka ma podać cenę emisyjną, a od następnego dnia do 12 lipca potrwają zapisy na akcje w obydwu transzach. Na giełdzie firma chce zadebiutować w połowie wakacji, w ostatnich dniach lipca. - Według nas, to wcale nie jest zły termin, o wiele gorszy dla rynku kapitałowego jest sierpień - mówi Konrad Zawisza z DI BRE, który będzie oferującym dla Neonetu.

Inwestorom może się również nie spodobać wysoki wskaźnik zadłużenia spółki. W przypadku zadłużenia krótkoterminowego sięgał on w ubiegłym roku 86,7%. - To wynika ze specyfiki naszej branży. Musimy pamiętać, że wartość towarów znajdujących się w jednym sklepie sięga 0,5 mln zł. Finansujemy się w dużym stopniu kredytem kupieckim, który szybko spłacamy - wyjaśnia Robert Kamiński.

W prospekcie emisyjnym znalazł się również opis kilku pożyczek (łącznie ponad 5 mln zł), udzielonych firmie przez jej prezesa. Tłumaczy on, że pożyczki były warunkiem udzielenia spółce gwarancji bankowych. Są jednak spłacane na zasadach rynkowych.

Neonet ma dziś 118 własnych sklepów i 236 franczyzowych. Do końca roku spółka chce zwiększyć liczbę wszystkich punktów do 450, a w ciągu dwóch lat z obecnych 8% udziałów w rynku dojść do 15%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama