- Na razie w Polsce nie ma dużych inwestycji arabskich - mówi Ksawery Gruber, prezes Polsko-Arabskiej Izby Gospodarczej. Według danych Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, do końca ub.r. nie było w Polsce ani jednej inwestycji z Bliskiego Wschodu, której wartość przekraczałaby 1 mln USD. - Mam jednak nadzieję, że za rok, dwa nastąpi fala takich inwestycji z krajów arabskich - dodaje szef PAIG.

Na napływ dużych pieniędzy z Bliskiego Wschodu może wskazywać - według niego - m.in. rosnące zainteresowanie naszym krajem ze strony arabskich banków. Od jakiegoś czasu do Polski przyjeżdżają przedstawiciele m.in. Arab Banking Corporation - organizacji, która zrzesza wiele liczących się banków z tamtego regionu. Chcą one współfinansować zarówno nasze inwestycje na Wschodzie, jak i polsko-arabskie przedsięwzięcia w Polsce. Zdaniem Ksawerego Grubera, arabscy bankowcy poszukują polskich przedsiębiorstw, które byłyby skłonne wspólnie z partnerami z Kuwejtu, Maroka czy Syrii, inwestować np. w turystykę (zakup lub budowę pensjonatów) oraz wypoczynek. Arabscy biznesmeni są również zainteresowani inwestycjami w branży elektrycznej. - Wiem także o dużym projekcie z Arabii Saudyjskiej, polegającym na wydzierżawieniu sporego terenu pod uprawy żywności na eksport do krajów Bliskiego Wschodu - dodaje prezes PAIG.

W ub. r. wartość polskiego eksportu do państw arabskich wyniosła 622,4 mln USD, importu - 317,3 mln USD. Oznacza to znaczący wzrost wartości wzajemnej wymiany handlowej. W eksporcie był on o 37,7%, a w imporcie - o 29,3% wyższy niż rok wcześniej.