- Rewolucji w stosunkach pracy nie będzie - mówi wiceminister gospodarki i pracy Jacek Męcina. Jego zdaniem, nowy kodeks przede wszystkim uporządkuje dotychczasowe regulacje. Mimo to w dokumencie opracowanym przez komisję kodyfikacyjną może być kilka niespodzianek.
Minimalne gwarancje
- Ciekawym rozwiązaniem będzie wprowadzanie elementów systemu ochrony dla zatrudnienia niepracowniczego - deklaruje J. Męcina. Chodzi o osoby świadczące pracę na zasadzie samozatrudnienia lub umowy zlecenia. - Planuje się dla nich minimalne gwarancje, np. związane z tygodniowym okresem wypowiedzenia - dodaje wiceminister.
- Wydaje się, że ta propozycja jest godna rozmów - deklaruje Zbigniew Kruszyński, członek władz krajowych Solidarności. Przedstawiciele pracodawców patrzą jednak na problem inaczej: - Do tej propozycji trzeba podejść z ostrożnością - uważa Grażyna Spytek-Bandurska, ekspert ds. stosunków pracy Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan". Jej zdaniem, proponowany zapis mógłby naruszać istotę prawa cywilnego, czyli zasadę swobody umów.
Czasowa umowa na trzy lata