Zdaniem Jarosława Nenemana, obniżka akcyzy nie jest wykluczona, choć na razie resort finansów nie pracuje nad żadnym projektem rozporządzenia w tej sprawie. Wiceminister dodał, że na razie nie przewiduje się także konsultacji z branżą, ponieważ są one niepotrzebne. - Nie możemy nikogo zmusić do obniżek cen detalicznych - wyjaśnił J. Neneman.
Najwyraźniej jednak wiceminister nie uzgadniał swych wypowiedzi z szefem. Mirosław Gronicki w tym samym czasie, ale w innym miejscu, mówił bowiem: - Nie biorę w tej chwili pod uwagę obniżki akcyzy na paliwa.
Wyjaśnił, że stawka nie może być zmniejszona z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że w Unii Europejskiej wahania stawek podatkowych, dotyczących paliw, mogą się odbywać w ściśle określonych ramach. Minister powiedział, że przy obecnym kursie euro możliwa byłaby obniżka o 5 groszy na litrze. - To jest bez sensu - stwierdził M. Gronicki. Dodał, że obniżka np. o 40 groszy jest nie do przeprowadzenia, bo oznaczałaby zejście poniżej minimum ustalonego przez Unię Europejską.
Po drugie - jak powiedział minister - zmniejszenie stawek jest niemożliwe z powodów merytorycznych. - Mam teraz uszczuplać dochody państwa tylko dlatego, że paru polityków życzy sobie tego? - pytał retorycznie M. Gronicki. - Moim konstytucyjnym obowiązkiem jest pilnowanie finansów państwa i staram się to robić.
Zapewnił jednocześnie, że jego stanowisko w sprawie akcyzy na paliwa nie jest wcale zemstą za to, że zostały zablokowane ministerialne pomysły podwyższenia akcyzy na olej opałowy.