Przebieg wczorajszej sesji można podzielić na dwa etapy. Po silniejszych wahaniach indeksu w pierwszych minutach notowań dalsza część sesji upłynęła w spokojnej, wręcz nudnej atmosferze. Zmiany cen większości kluczowych spółek były niewielkie, w wyniku czego amplituda wahań indeksu WIG20 zamknęła się w przedziale 10 pkt. Negatywnie na tle rynku zachowały się akcje KGHM - obserwowany spadek jest jednak zjawiskiem naturalnym po ostatnich silnych wzrostach kursu tej spółki. Ostatnia faza notowań nie przyniosła radykalnych zmian - po męczącej sesji indeks największych spółek zakończył dzień kosmetyczną zwyżką kursu.

Z technicznego punktu widzenia wykres indeksu WIG20 znajduje się w silnym trendzie wzrostowym. Linia tego trendu przebiega aktualnie na wysokości około 2010 pkt i poziom ten stanowi najbliższy obszar wsparcia. Niżej, na wysokości około 1975 pkt. przebiega średnia krocząca liczona z 15 sesji, która określa kolejną strefę popytową. Najsilniejszą barierę popytową zlokalizować można w okolicy 1930 pkt. wyznaczoną przez lokalne minimum z marca bieżącego roku. Od kilku dni wykres indeksu balansuje w obszarze oporu na poziomie 2030 pkt. wyznaczonego przez lokalny szczyt z przełomu marca i kwietnia. Pojawiające się sygnały ostrzegają jednak przed możliwością wystąpienia korekty ostatnich wzrostów. Na wykresie indeksu powstały świece z dłuższymi górnymi cieniami, a większość wskaźników technicznych informuje o silnym wykupieniu rynku. MACD wykonał jedną z dłuższych fal wzrostowych w ostatnim okresie. RSI od kilku sesji testuje obszar wykupienia. Wskaźnik Ultimate wygenerował już sygnał sprzedaży, bardzo wysokie wartości przyjmuje również wskaźnik Price ROC. Wskaźniki szybkie praktycznie od początku czerwca znajdują się w strefie wykupienia.

Zarówno czynniki makroekonomiczne, jak i sygnały techniczne wskazują na nieuchronność korekty ostatnich wzrostów. Paradoksalnie rynek do góry pcha powszechne oczekiwanie na spadki oraz relatywnie dobre zachowanie giełd zagranicznych.