- Moim marzeniem jest połączenie spółek komunalnych w holding - powiedział wczoraj wiceprezydent Warszawy Andrzej Urbański. W skład takiego organizmu mogłyby wejść, według niego, te ze stołecznych spółek, które mogą się dziś pochwalić najlepszymi wynikami finansowymi. A. Urbański widziałby w nim: Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, Stołeczne Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej, ewentualnie MPO, a także - być może - spółkę Tramwaje Warszawskie oraz Metro. Zdaniem wiceprezydenta, łączna wartość księgowa tych firm wzrosła w ciągu ostatnich dwóch lat prawie o połowę.
Holding miałby wyemitować w Londynie obligacje przychodowe. - Takie papiery wypuszcza się pod wieloletnie umowy z miastem, czyli są one najbezpieczniejszymi kwitami bankowymi, jakie w ogóle istnieją na świecie - przekonuje A. Urbański. - Są nawet bezpieczniejsze niż obligacje państwowe, bo mniej podatne na wahania np. kursów walut - dodaje. Wzbogacony gotówką ruszyłby następnie na podbój rynków usług komunalnych w Polsce, ale także na Litwie czy Łotwie.
Zdaniem wiceprezydenta, nie ma jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie powołania holdingu, ponieważ - po pierwsze - brakuje odpowiedniego ustawodawstwa, a po drugie - miasto nie ma jeszcze takich potrzeb finansowych. - Gdy Warszawa będzie musiała wydawać na inwestycje 3 mld zł rocznie, taka potrzeba z pewnością zaistnieje - dodaje A. Urbański. Dziś wydatki inwestycyjne stolicy wynoszą ok. 1,5 mld zł rocznie, mają być podwojone za dwa lata. Taki holding mógłby zatem powstać w 2007 roku. - Emisja obligacji mogłaby nastąpić bardzo szybko - dodaje wiceprezydent. - Mówimy o bardzo wielu milionach - odpowiedział na pytanie o jej wielkość.