Ankietowani przez PARKIET analitycy dobrze przewidzieli majowy spadek inflacji netto, wskaźnika wzrostu cen, z którego eliminuje się zmiany cen żywności i paliw. Ekonomiści oczekują dalszego spadku. - Jeśli wyeliminować czynniki losowe, na które polityka pieniężna nie ma wpływu, to inflacja w maju była dokładnie na dolnej granicy celu inflacyjnego RPP - powiedział Wojciech Kuryłek, ekonomista Kredyt Banku. - A latem będzie jeszcze niżej, w okolicach jednego procentu - dodał. Powodem spadku będzie "wypadanie" z rocznego wskaźnika dużych zwyżek cen, jakie nastąpiły w pierwszych miesiącach po wejściu Polski do Unii Europejskiej.

Inflacja netto była w maju na najniższym poziomie spośród pięciu obliczanych przez NBP wskaźników inflacji bazowej. Pozostałe były w przedziale 2,2-2,4%. W porównaniu z kwietniem wszystkie wskaźniki spadły.

Dane, które opublikował wczoraj NBP, stanowią kolejne potwierdzenie braku presji inflacyjnej. Będzie to jeszcze jeden argument dla tych członków Rady Polityki Pieniężnej, którzy opowiedzą się na przyszłotygodniowym posiedzeniu za obniżką stóp procentowych.