Reklama

Ropa może jeszcze zdrożeć

Drugi dzień z rzędu baryłka ropy naftowej kosztowała w piątek w Nowym Jorku 60 USD. W Londynie cena ropy Brent ustanowiła rekord. Producenci i rafinerie wykorzystują już niemal wszystkie możliwości, by zaspokoić wciąż rosnący popyt.

Publikacja: 25.06.2005 08:18

Tylko zmniejszenie popytu może przerwać rosnącą tendencję cen ropy naftowej. Po stronie wydobycia i przerobu tego surowca nie ma już prawie żadnych rezerw. Mszczą się dziesięciolecia zaniedbań inwestycyjnych. W Rosji, gdzie złoża wciąż są bogate, brakuje rurociągów. W Stanach Zjednoczonych rafinerie mają na ogół po 30, 40 lat i nie ma miesiąca bez dużej awarii w którejś z nich.

Samej ropy na świecie nie brakuje. Jej ceny winduje olbrzymi popyt na wszelkie destylaty, a przede wszystkim obawa, że w szczycie transportowym, w lecie może zabraknąć benzyny, a w sezonie grzewczym, w zimie na półkuli północnej nie wystarczy oleju opałowego. W rezultacie w ciągu roku ropa zdrożała o 58%.

W cotygodniowej ankiecie przeprowadzanej przez agencję Bloomberga 24 z 50 poddanych badaniu analityków (48%) spodziewa się wzrostu cen ropy w najbliższym tygodniu. 16 analityków (32%) uważa że ropa stanieje, 10 oczekuje niewielkich zmian ceny (20%).

Tylko w ciągu minionego miesiąca ropa zdrożała prawie o 20% w wyniku obaw, że amerykańskie rafinerie nie zdołają zaspokoić letniego popytu na benzynę i zgromadzić wystarczającej ilości oleju opałowego na zimę. Stany Zjednoczone zużywają ok. 10% światowej produkcji benzyny. Wszelkie poczynania zmierzające do ograniczenia popytu muszą potrwać, a rynek nie jest przygotowany na takie oczekiwanie. Dlatego ceny ropy są teraz ponad dwukrotnie wyższe niż przed- dwoma laty. Pod koniec czerwca 2003 r. za baryłkę ropy płacono na nowojorskiej giełdzie 28,78 USD.

Amerykanie zawsze zużywali najwięcej ropy na świecie, a teraz i w tej dziedzinie zaczynają im deptać po piętach Chińczycy. W pierwszych pięciu miesiącach br. import ropy do Chin wzrósł o 5,1%, do 52,3 mln ton. Produkcja przemysłowa w maju zwiększyła się tam aż o 17%, bardziej niż prognozowano. I dopóki tamtejsza gospodarka będzie się rozwijała w tak zawrotnym tempie, będzie to windowało ceny ropy.

Reklama
Reklama

Komentarz

Do historycznego rekordu jeszcze daleko

Znaczące zwiększenie podaży ropy wydaje się zatem

niemożliwe. Popyt może zacząć spadać dopiero wtedy, gdy cena ropy będzie hamować wzrost gospodarczy. Można się jedynie pocieszać, że po uwzględnieniu inflacji ropa nadal jest znacznie tańsza niż na początku lat 80. minionego stulecia. Po rewolucji w Iranie i wstrzymaniu dostaw z wojujących wtedy między sobą Iranu i Iraku amerykańskie rafinerie za baryłkę ropy w 1981 r. płaciły 35,24 USD. Na dzisiejsze pieniądze to tyle,

ile 75,44 USD.

BA podnosi ceny biletów

Reklama
Reklama

British Airways poinformowały, że już po raz drugi w tym roku rosnące ceny ropy naftowej zmusiły ich do podniesienia cen biletów. Od poniedziałku dopłata paliwowa do każdego biletu na długiej trasie wzrośnie do 48 funtów (87 USD) z obecnych 32 funtów. Na krótkich będzie wynosiła 16 funtów (dotychczas 10 funtów).

BBC News

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama