Piątkowe sesje przyniosły zniżkę notowań na parkietach po obu stronach Atlantyku. Wyprzedaż akcji pobudził wzrost notowań ropy naftowej do rekordowego poziomu około 60 USD za baryłkę. Coraz droższe paliwa płynne nasiliły bowiem obawy przed osłabieniem koniunktury w gospodarce światowej i pogorszeniem wyników przedsiębiorstw.
Pozbywano się głównie walorów firm uzależnionych od produktów naftowych. Były wśród nich największe europejskie towarzystwa lotnicze - AirFrance-KLM Group, Lufthansa i British Airways - oraz czołowe przedsiębiorstwa przemysłu chemicznego - BASF i Ciba. Do spadku notowań tego ostatniego przyczyniła się też negatywna opinia Standard & Poor?s. W odwrocie znalazły się także spółki branży motoryzacyjnej - wytwórca opon Michelin oraz producenci samochodów Volkswagen i Peugeot Citroen.
Tymczasem powodzeniem cieszyły się papiery firm naftowych, takich jak Exxon Mobil czy Shell Transport & Trading. Chętnie kupowano też walory dostawcy usług dla przedsiębirostw wydobywczych Stolt Offshore.
Piątkowe sesje były niekorzystne dla wytwórców półprzewodników w związku z niespodziewaną stratą amerykańskiej firmy Micron Technology. Staniały akcje Infineon Technology, STMicroelectronics i ASML Holding.
Na rynkach amerykańskich uwagę zwracał spadek notowań największego na świecie producenta aluminium - Alcoa, który zapowiedział likwidację części zakładów i redukcję zatrudnienia ze względu na spadek cen tego metalu oraz rosnące koszty energii.