OFE należą do największych graczy na krajowym rynku zarówno papierów udziałowych, jak i dłużnych. Łącznie na koniec maja 2005 roku dysponowały aktywami rzędu 69,5 mld zł. Z każdą zainwestowaną przez nie złotówką wiąże się jakieś ryzyko. Najpoważniejsze, ze względu na strukturę portfeli, to ryzyko zmiany stopy procentowej. Oprócz niego należy wymienić jeszcze ryzyko kursowe (zarówno jeżeli chodzi o ceny akcji, jak i o kursy walut), a także ryzyko płynności. Całkowite wyeliminowanie ryzyka jest naturalnie niemożliwe. Istnieją jednak narzędzia, które pozwalają aktywnie nim zarządzać. Taką rolę pełnią właśnie instrumenty pochodne. Na razie otwarte fundusze emerytalne mają tylko teoretyczną możliwość korzystania z nich.
Brakujące rozporządzenie
Ustawa o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych dokładnie definiuje, w jakie instrumenty finansowe OFE mogą lokować posiadane aktywa - art. 141. Ustęp trzeci tego artykułu mówi także o prawach pochodnych wykorzystywanych w celu ograniczania ryzyka inwestycyjnego, ale możliwość inwestowania w te instrumenty blokowana jest przez brak odpowiedniego rozporządzenia. Prace nad nim trwają od dłuższego czasu. Z informacji uzyskanych w Ministerstwie Polityki Społecznej wynika, że projekt tego aktu jest już praktycznie gotowy. Wejdzie w życie trzy miesiące po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw i od tego czasu zarządzający funduszami emerytalnymi będą mogli korzystać z pochodnych w celu ograniczania ryzyka wynikającego z dłużnej części portfela inwestycyjnego oraz ryzyka kursu walutowego. Kontrakty terminowe na akcje, czy indeksy rynków akcji, będą "dostępne" dopiero od początku 2006 roku. Zgodnie z projektem rozporządzenia najpóźniej, bo dopiero od 1 lipca 2006 roku, OFE będą mogły wykorzystywać opcje.
Zyskają OFE i GPW
Pojawienie się OFE na rynku terminowym Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie mogłoby dać nowy impuls do jego rozwoju. Każdy nowy uczestnik, szczególnie tak duży jak fundusze emerytalne, wpływa na poprawę płynności notowanych instrumentów. To natomiast powinno przyciągać kolejnych graczy (także zagranicznych) i sprzyjać stosowaniu pochodnych na szerszą skalę przez już obecne na tym rynku instytucje finansowe (m.in. fundusze inwestycyjne zarządzane przez TFI). Należy jednak zdać sobie sprawę, że sam fakt "prawnej" możliwości stosowania pochodnych przez OFE nie będzie oznaczał, że instytucje te od razu będą bardzo aktywne na GPW. Początkowo należy się spodziewać, że OFE będą zawierać transakcje kontraktami terminowymi na indeks WIG20 i kontraktami na obligacje skarbowe. Kontrakty na WIG20 mogą być przez OFE wykorzystane do zarządzania ryzykiem zmian cen portfela akcji. Jest to najpłynniejszy kontrakt na giełdzie, dlatego stosowanie go jako narzędzia zabezpieczającego może być efektywne. Dla kontraktów na WIG20 wskaźnik płynności (sposób jego obliczania wyjaśniony jest pod wykresem) rzadko kiedy spada poniżej jedności. Często osiąga on wartości powyżej dwóch. Ze względu na dużą płynność na tym rynku łatwiej jest zająć określoną pozycję bez dużego wpływu na ceny, jak na rynku kasowym. Z czasem wskaźnik ten powinien osiągać jeszcze większe poziomy (pod warunkiem że na rynku terminowym będą się pojawiali nowi gracze), co będzie czyniło hedging (strategie zabezpieczające) bardziej efektywnym.