W czwartkowej przecenie zaskujące były przede wszystkim rozmiary. Indeks Dow Jones Industrial Average, skupiający 30 największych amerykańskich przedsiębiorstw, stracił 1,6%. To największy spadek od połowy kwietnia. Wydarzenie jest istotne, ponieważ ostatnie dane z gospodarki amerykańskiej były lepsze od oczekiwań, a rynek zareagował na nie spadkiem. W czwartek podano, że szacowana liczba nowych podań o zasiłek dla bezrobotnych wyniosła 314 tys., tymczasem rynek oczekiwał 330 tys. Tydzień wcześniej bank centralny poinformował, że produkcja przemysłowa wzrosła w maju o 0,4%, wobec oczekiwanych 0,2%. W tym wypadku warto jednak zwrócić uwagę, że roczna dynamika produkcji przemysłowej obniżyła się z 3% do 2,7% i od 13 miesięcy znajduje się w trendzie spadkowym. Ostatnie odczyty wskaźników wzrostu cen nie wskazują, żeby w amerykańskiej gospodarce narastały napięcia inflacyjne.
Czwartkowa reakcja rynków wydaje się tym bardziej nerwowa, że ceny ropy nie osiągnęły rekordowych poziomów. W ostatni poniedziałek ropa brent notowana była w Londynie po 58,3 USD za baryłkę, w czwartek po 58 USD. W piątek kurs wciąż pozostawał poniżej rekordowego poziomu - 58,1 USD.
Sygnały zanegowane
Spadek DJIA przyniósł istotne pogorszenie krótkoterminowej sytuacji technicznej indeksu. Zanegowany został sygnał kupna związany z wybiciem w górę z kilkutygodniowej konsolidacji. Inwestorzy, którzy w oparciu o to wskazanie weszli na rynek, znaleźli się na minusie. Ale nie tylko oni - indeks jednym ruchem znalazł się poniżej dolnego ograniczenia niedawnej konsolidacji. Także zatem ci, którzy nabyli akcje w trakcie majowego trendu bocznego, nie mają powodów do zadowolenia. Trend krótkoterminowy na wykresie DJIA zmienił się na spadkowy i dotarcie do 10 tys. pkt, gdzie znajduje się najbliższe wsparcie, jest jak najbardziej realne.
Również na wykresach innych amerykańskich indeksów czwartkowy spadek odcisnął istotne piętno. S&P 500 dużo trudniej będzie w najbliższym czasie podjąć atak na marcowe maksimum. Notowania pokazują, że inwestorom brakuje zapału do kupowania amerykańskich akcji po coraz wyższych cenach. Od zmiany trendu krótkoterminowego na spadkowy indeks oddziela wsparcie na 1200 pkt.