ZWZA funduszu zebrało się w piątek, po sesji. Podzieliło zysk netto w inny sposób niż proponował zarząd. Zdecydowało, że na dywidendę pójdzie 27,22 mln zł, czyli około 95% zeszłorocznego zarobku. To daje 1,73 zł na akcję. Wniosek w tej sprawie zgłosiły fundusze inwestycyjne zarządzane przez TFI Skarbiec. Inni udziałowcy poparli go. Dzień ustalenia prawa do pieniędzy z zysku został wyznaczony na 11 lipca, termin wypłaty przypada 1 sierpnia. Reszta zeszłorocznego zarobku została przeznaczona na kapitał zapasowy NFI. Niezrealizowaną stratę za 2004 rok w wysokości 3,76 mln zł akcjonariusze zdecydowali się pokryć w następnych okresach sprawozdawczych.

"Siódemkę" stać na wypłatę wyższej dywidendy. Jak informowaliśmy, na koniec I kwartału 2005 r. aktywa netto NFI sięgały prawie 74 mln zł, z czego prawie 40 mln zł fundusz ulokował w papiery dłużne.

Propozycje zarządu mówiły o przeznaczeniu na dywidendę niespełna 11,5 mln zł z zeszłorocznego zysku, co dawałoby 0,73 zł na akcję. Jeszcze przed ZWZA zostały zaaprobowane przez radę nadzorczą. Według oficjalnych danych, fundusze z rodziny Skarbca mają ponad 5% walorów "Siódemki" i tyle też otrzymają z kwoty przeznaczonej na dywidendę. Najwięcej, prawie połowę pieniędzy, zainkasuje białostocka firma Be4 (kupowała walory NFI w wezwaniach po 1,84 zł i 2 zł, przy czym część odsprzedała funduszowi po 10 zł w ramach zrealizowanego przez niego buy backu). Ponad 10% dywidendy wpłynie do Dekato, spółki w 100% należącej do 7 NFI.

Decyzja ZWZA - podobnie jak wcześniejsza i skromniejsza propozycja zarządu - została bardzo dobrze przyjęta przez inwestorów. Już w poniedziałek w południe kurs funduszu, od pewnego czasu z dnia na dzień ustanawiający kolejne maksima, rósł o prawie 10% w stosunku do piątkowych notowań. Na zamknięciu wyniósł 4,87 zł (+11,4%). Mimo to stopa dywidendy sięga 35,5%.

Bardzo duży był także wolumen. Właściciela zmieniło wczoraj 689 tys. akcji "Siódemki", czyli 4,87% kapitału.