Puławy, w 100% zależne od Skarbu Państwa, będą sprzedawać papiery z podwyższenia kapitału na przełomie sierpnia i września. - Kalendarz oferty wstępnie zaakceptowało Ministerstwo Skarbu Państwa. Jestem przekonany, że inwestorów zainteresuje nasza emisja - mówi Zygmunt Kwiatkowski, prezes przedsiębiorstwa. Jeśli subskrypcja się powiedzie, w rękach nowych inwestorów znajdzie się ok. 29% kapitału spółki. Największym akcjonariuszem pozostanie Skarb Państwa.
Z przedstawionego w prospekcie emisyjnym harmonogramu wynika, że 29 sierpnia zostanie podany przedział cenowy. Później, do 6 września, będą przyjmowane zapisy inwestorów indywidualnych. Od 29 sierpnia do 7 września będzie budowana książka popytu i zostanie podana cena emisyjna. Zapisy w transzy dla dużych inwestorów potrwają dwa dni - 8 i 9 września.
Puławy chcą ze sprzedaży nowych akcji uzyskać 300-350 mln zł. Oznacza to, że jedna akcja powinna kosztować 54,5-63 zł. Spółka ujawniła, że dzięki pieniądzom od inwestorów giełdowych chce w połowie sfinansować program inwestycyjny wart 700 mln zł. Spółka chce go zrealizować w ciągu trzech lat. 360 mln zł firma zamierza wydać na rozwój nowych produktów i podwyższenie mocy produkcyjnych. Puławy planują wprowadzić do sprzedaży m.in. zmodyfikowane produkty oparte na saletrze amonowej i kaprolaktamie, a także wyroby powstałe na bazie węglowodanów, wykorzystywane m.in. w przemyśle farmaceutycznym, kosmetycznym czy spożywczym. 147 mln zł przedsiębiorstwo zamierza przeznaczyć na unowocześnienie dotychczasowych instalacji. Reszta pieniędzy pójdzie m.in. na poprawę bezpieczeństwa w zakładzie i ochronę środowiska.