Wejście w życie nowych przepisów może się mocno opóźnić. Jeśli nie uda się ich opublikować przed wyborami, nowy akt prawny będzie musiał zostać zaaprobowany przez nowy rząd.
- To może oznaczać spowolnienie procesu opracowywania nowych przepisów i doprowadzić do opóźnienia wejścia ich w życie o kilka miesięcy - powiedział Adam Kałdus, dyrektor departamentu nadzoru nad funduszami emerytalnymi w Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych.
To opóźnienie wynikać będzie z faktu, że ministrowie muszą się zapoznać z materiałem, który pozostał po ich poprzednikach. Poza tym partie, które mają najwięcej szans na objęcie władzy, mają szerokie plany reform i będą chciały im poświęcić pierwsze miesiące swoich rządów.
Istnieje także ryzyko, że treść rozporządzenia ulegnie dość dużym zmianom. Na przykład z PiS-em współpracuje Cezary Mech, były szef Urzędu Nadzoru Funduszy Emerytalnych (poprzednika KNUiFE), który był zwolennikiem ograniczania OFE możliwości inwestowania w instrumenty pochodne.
Jakie są szanse, aby rozporządzenie pojawiło się jesienią w Dzienniku Ustaw? Zdaniem A. Kałdusa, wynoszą one ok. 50%.