W Sejmie są dwa wnioski o odwołanie ministra finansów. Pierwszy, napisany przez posłów LPR i Samoobrony, dotyczy planów wejścia Polski do strefy euro i zastąpienia złotego wspólną walutą. Autorom wniosków nie podoba się, że polski minister finansów chce odejścia od polskiej waluty i oddania władzy nad stopami procentowymi w ręce Europejskiego Banku Centralnego. I ponieważ stanowisko ministra finansów w sprawie euro się nie zmieniło, a ostatnio nawet przygotowania do wprowadzenia wspólnej waluty zostały zintensyfikowane, także zdanie posłów LPR i Samoobrony o M. Gronickim nie ulegnie zmianie.
Drugi wniosek, sporządzony przez posłów m.in. PiS i PSL, dotyczy planów podwyższenia akcyzy na olej opałowy i gaz. Przypomnijmy, że M. Gronicki chciał zafundować właścicielom kotłów olejowych czterokrotną podwyżkę akcyzy. Akcyza na gaz propan--butan miała skoczyć z 0 do ponad 300 zł. Tyle że z tego pomysłu minister finansów już się wycofał - podwyżki akcyzy nie będzie.
Ale rezygnacja z podwyżki nie zmieniła opinii posłów opozycji o M. Gronickim.
- Poprzemy ten wniosek - powiedział Zbigniew Chlebowski, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego PO. - Sprawa podwyżki akcyzy na olej opałowy była tylko jednym z wielu zarzutów, jakie mamy wobec ministra finansów.
Także PiS nie zamierza zmieniać zdania.