Na wczoraj zwołane było ZWZA Elektromontażu Warszawa. Jak co roku skwitowało zarząd i radę nadzorczą spółki oraz rozpatrzyło sprawozdania finansowe za ostatni rok obrotowy. Te uchwały, podjęte głównie dzięki głosom Mostostalu Export (ma 65,48% kapitału), zostały oprotestowane przez udziałowców mniejszościowych.
- Naszym zdaniem, Mostostal Export nie miał prawa wykonywać głosów z akcji - argumentował Grzegorz Tajak, prawnik i mniejszościowy akcjonariusz Elmontu. Nie miał prawa - według G. Tajaka - ponieważ należące do Mostostalu Export akcje Elmontu zostały zajęte przez komornika. A właśnie G. Tajak, a także Krzysztof Moska i Ewa Kobosko z firmą Prymus tworzą grupę, która sprzeciwia się rządom Mostostalu Export w Elektromontażu Warszawa. Grupa, którą współtworzą, dysponuje w sumie przynajmniej 11% głosów na walnym EW.
Na ich wniosek zarząd Elmontu zwołał NWZA. Termin wyznaczono na wrzesień. Będą na nim domagali się odwołania ze składu rady nadzorczej wszystkich osób desygnowanych przez Mostostal. Twierdzą też, że większościowy akcjonariusz działał na szkodę Elmontu i domagają się powołania biegłego rewidenta, który oszacuje ich wartość. Uważają też, że sposobem naprawienia szkód byłoby przekazanie Elmontowi jego własnych akcji przez Mostostal.