Wtorek przyniósł nieznaczne umocnienie dolara względem wspólnej waluty. USD otworzył się na poziomie 1,2130 i przed południem testował 1,2100. Trwale pokonał go dopiero na otwarciu sesji amerykańskiej. Nie zmienia to jednak faktu, że "zielony" wyhamował intensywne wzrosty. Dopiero wybicie z przedziału konsolidacji 1,2000-1,2300 może zaowocować bardziej zdecydowanymi zmianami kursu. Ewentualnych powodów do takich ruchów we wtorek jednak nie było. Lepsze nastroje amerykańskich konsumentów w czerwcu pozostały bez większego wpływu na rynek. Wydarzeniem tygodnia pozostaje czwartkowe posiedzenie Fed, a w szczególności komunikat o dalszych posunięciach w polityce monetarnej USA.

Na rynku krajowym debata nad wotum nieufności dla ministra finansów wprowadziła pewien element niepewności i zachwiała kursem złotego. Osłabł on do poziomów 4,0650 za euro i 3,3600 za dolara. Przez większość wtorkowego tradingu pozostawał jednak stabilny. Inwestorzy dużo większe znaczenie przywiązują do dzisiejszej decyzji RPP. Ostatnie dane makroekonomiczne przemawiają za kolejną obniżką. Niewiadomą pozostaje jej skala.