Podczas wtorkowych sesji na najważniejszych giełdach po obu stronach Atlantyku przeważała tendencja zwyżkowa. W dalszym ciągu istotny wpływ na ceny akcji wywierały notowania ropy. W Europie do wzrostu indeksów giełdowych przyczyniła się pozytywna rekomendacja Morgan Stanley dla sektora naftowego. Zachęciła ona inwestorów do kupowania walorów takich firm, jak BP, Total i Statoil oraz czołowego dostawcy usług dla tej branży - spółki Technip.
Tymczasem na Wall Street zwyżkę wskaźników giełdowych pobudził spadek cen ropy poniżej 60 USD za baryłkę. Zmalały bowiem obawy, że drogie paliwa spowolnią wzrost gospodarczy i pogorszą wyniki przedsiębiorstw. Jednocześnie spadły notowania spółek sektora naftowego, zwłaszcza Exxon Mobil oraz Valero Energy.
Zarówno w Europie, jak i USA na uwagę zasługiwało zainteresowanie akcjami firm hutniczych. Bezpośrednią przyczyną była informacja o wolniejszym wzroście w maju chińskiego eksportu stali. Spowodowała ona m.in. zwyżkę notowań brytyjskiej Corus Group oraz amerykańskich US Steel i Allegheny Technologies.
W sektorze high-tech zdrożały walory wytwórcy mikroprocesorów Advanced Micro Devices, który wystąpił przeciwko głównemu rywalowi - firmie Intel, zarzucając jej praktyki monopolowe. Akcje tej ostatniej staniały.
Tymczasem papiery holenderskiej spółki telekomunikacyjnej Royal KPN zyskały na wartości dzięki wiadomości o przejęciu konkurencyjnej firmy Telfort.