Łączne zadłużenie wobec Polski państw afrykańskich i azjatyckich, które mają pola naftowe, przekracza 1,25 mld USD. Dominującą pozycję stanowi Irak (795 mln USD). Na liście są też Libia, Sudan oraz Angola i Syria. W ubiegłym roku, po blisko 20--letniej przerwie, nastąpiła restrukturyzacja należności ostatnich dwóch państw. Wynika to z umów międzyrządowych, których szczegółów nie znamy. Zadłużenie Angoli spadło ze 138 do 115 mln USD (17%), Syrii z 263 do 234 mln USD (11%). To właśnie w dwóch ostatnich krajach oraz Libii (35 mln USD) najbardziej realne są szanse na pozyskanie koncesji na wydobywanie ropy. Dowiedzieliśmy się, że Nafta Polska ponad rok temu brała
udział w takim przetargu, w Syrii. Spółka znalazła się nawet na krótkiej liście. Wtedy jednak, jak twierdzą jej przedstawiciele, miała za mało czasu, aby należycie się przygotować i ostatecznie przegrała rywalizację. Nafta Polska dostała wówczas pełnomocnictwo na posługiwanie się syryjskim długiem na pół roku. Zdaniem przedstawiciela spółki to zbyt krótki czas, by sensownie z niego skorzystać. Poza tym ani Orlen, ani Grupa Lotos czy PGNiG nie były zdeterminowane, aby uczestniczyć w tym projekcie. Teraz sytuacja się zmieniła: firmy podpisały porozumienie o współpracy przy pozyskiwaniu dostępu do ropy i gazu.
Dlaczego nasze należności są atutem w staraniach o dostęp do surowców? - Przede wszystkim jest to dodatkowy argument, dzięki któremu można wynegocjować upust przy opodatkowaniu pola naftowego. Dla przykładu: można zamienić roszczenia na mniejsze opodatkowanie złoża i odprowadzać nie 50, a 40% zysku. Chcemy "używać" należności jako elementu negocjacji. Problem w tym, że nie mamy pełnomocnictw do ich wykorzystania. Niestety, czas gra na naszą niekorzyść, a warto czerpać korzyści z zadłużenia wobec Polski, póki jeszcze jest - przekonuje Adam Sęk, prezes Nafty Polskiej. Dowiedzieliśmy się, że Nafta Polska przygotowuje się do udziału w kolejnych przetargach na wydobycie ropy. W grę wchodzą znów Syria oraz Libia. Czy będzie mogła skorzystać z długu - kwestia jest otwarta.
Resort milczy
Sprawa konwersji zadłużenia z niewiadomych powodów przycichła. Z nieokreślonych przyczyn nikt w rządzie nie jest ani zainteresowany, ani zorientowany. Tymczasem dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, że wokół naszych należności coś się dzieje. Zadaliśmy MF kilka pytań. Między innymi, czy stan zadłużenia państw afrykańskich i azjatyckich wobec Polski uległ w ostatnich latach zmianie? Jeżeli zmalał, to w jaki sposób nastąpiła redukcja (po jakiej cenie nominalnej zadłużenie było sprzedawane Czy resort dawał i komu wyłączność na negocjacje dotyczące zbycia zadłużenia Iraku, Libii, Sudanu, Angoli, Syrii oraz innych krajów z Afryki i Azji?
Czy MF zajęło się, jak nakazywała Strategia Rozwoju Przemysłu Paliwowego w Polsce przyjęta w 2002, programem zamiany długów na udziały w roponośnych działkach w krajach zadłużonych w Polsce?