Reklama

Zamierzam przejąć Elektromontaż

Z Krzysztofem Moską, akcjonariuszem Elektromontażu Warszawa, rozmawia Krzysztof Woch

Publikacja: 30.06.2005 10:30

Był Pan w grupie inwestorów, którzy zażądali zwołania NWZA Elektromontażu Warszawa (termin zgromadzenia wyznaczono na początek września)?

Tak.

Do tego trzeba było co najmniej 10% kapitału. Pan nie ma nawet 5%. Kto jeszcze był wnioskodawcą?

Pani Ewa Kobosko, która razem z firmą Prymus ma pakiet powyżej 5%, oraz jeszcze jedna osoba fizyczna.

Chcecie Państwo powołać biegłego, który oszacuje rzekome szkody wyrządzone spółce przez większościowego akcjonariusza, czyli Mostostal Export. Ponadto chcecie odwołania rady nadzorczej, obsadzonej przez Mostostal i wprowadzić do nadzoru własnych przedstawicieli...

Reklama
Reklama

Nie tylko chcemy mieć ludzi w nadzorze, ale również decydować o wyborze zarządu.

Musielibyście mieć większość w radzie nadzorczej. Mostostal kontroluje 65,5% akcji Elektromontażu. Dlaczego miałby oddać władzę?

Mostostal prawdopodobnie teraz kontroluje 65% akcji firmy. We wrześniu kontrolę nad firmą może mieć już ktoś inny.

Kto?

Ja. Być może przy współudziale innego inwestora.

Zamierza Pan odkupić akcje Elektromontażu od Mostostalu Export?

Reklama
Reklama

To jeden z wariantów. Może jednak nie będzie trzeba kupować akcji od Mostostalu Export, żeby przejąć kontrolę.

Co Pan przez to rozumie?

Wystarczy pozbawić prawa głosu Mostostal.

W jaki sposób?

Zamierzam przejąć "Elmont". Jestem pewien, że uda mi się to w tym roku. Nie tylko kupuję akcje "Elmontu", ale i długi Mostostalu. Jako jego wierzyciel będę mógł zająć należący do niego pakiet akcji Elektromontażu. W ten sposób Mostostal nie mógłby głosować z tych papierów. Poza tym to nie jedyna droga do przejęcia, nie mogę jednak odkrywać wszystkich kart.

Pański plan brzmi trochę jak bawienie się kruczkami prawnymi...

Reklama
Reklama

Skorzystam z możliwości, jakie daje prawo, żeby przejąć "Elmont".

Ile dokładnie ma Pan teraz akcji Elektromontażu?

Na wtorkowym WZA zarejestrowałem 10 tys. akcji.

Przecież to zaledwie ułamek procentu kapitału, a mówi Pan o przejęciu kontroli.

To nie jest cały mój pakiet.

Reklama
Reklama

Jak duży on jest?

Ujawnię go, gdy będę zobligowany do tego przepisami, czyli po przekroczeniu 5%. Ponadto w ciągu kilku miesięcy będę też właścicielem akcji należących do pani Ewy Kobosko i firmy Prymus. Warunki transakcji już uzgodniliśmy.

Co chciał Pan "zwojować" z pakietem 10 tys. akcji na ZWZA we wtorek?

Głosowałem przeciwko udzieleniu absolutorium członkom rady nadzorczej i zarządu.

Tylko dla odnotowania tego w protokole obrad?

Reklama
Reklama

Zgłosiłem sprzeciwy do każdej istotnej uchwały podjętej przez Mostostal Export. Uzasadniałem, że MSX nie miał prawa wykonywać głosów z akcji Elektromontażu. Poza tym podczas dyskusji domagałem się, aby Mostostal rozliczył się ze swoich szkodliwych działań wobec "Elmontu".

Prezes Mostostalu Export Michał Skipietrow twierdzi, że kierowana przez niego firma nigdy nie działała na szkodę Elektromontażu. Na czym opiera Pan swoje zarzuty?

Podam kilka przykładów. W ubiegłym roku został podpisany kontrakt pomiędzy Elektromontażem i spółką ZEG, która jest oczkiem Mostostalu w jego grupie (do Mostostalu Export należy 72% firmy ZEG - przyp. red.). Zgodnie z umową, za wykonane usługi na rzecz ZEG-u, Elektromontaż miał dostać około 150 tys. zł, przy czym koszty poniesione przez "Elmont" przekraczały 1 mln zł. Nie wiem, czy ktoś nakazał spółce podpisanie tego kontraktu. Zarząd MSX, z panem Skipietrowem na czele, był informowany o zaistniałej sytuacji. Rada nie zareagowała.

Druga sprawa: Elektromontaż pozyskuje zamówienia. Nie może jednak ich realizować, gdyż nie ma pieniędzy na surowce. Tymczasem Mostostal nie reguluje zobowiązań wobec spółki córki. W ostatnim czasie, po zasygnalizowaniu tego problemu w PARKIECIE, Mostostal spłacił ponad 700 tys. zł zaległości. Wciąż jednak jego dług opiewa na 2,16 mln zł oraz ponad 300 tys. odsetek. Gdyby Mostostal regulował swoje zobowiązania, Elektromontaż najprawdopodobniej nie utraciłby płynności iO przytoczonych przez Pana przykładach nie można dowiedzieć się z oficjalnych źródeł. Skąd mamy mieć pewność, że są prawdziwe?

Jeśli to nieprawda, Mostostal może iść do sądu i skarżyć mnie o pomówienie. Nie zrobi tego, gdyż mówię prawdę.

Reklama
Reklama

Dlaczego tak Panu zależy na przejęciu znajdującej się w upadłości spółki?

Elektromontaż stracił płynność, ale ma atrakcyjny majątek. Nawet gdyby doszło do likwidacji, jest on wart więcej niż wynosi teraz wycena rynkowa spółki.

Chce Pan przejąć spółkę, żeby spieniężyć jej majątek?

Chcę odbudować firmę. Z "Elmontem" chcę związać się na lata. Planowana sprzedaż nieruchomości przy Obrzeżnej w Warszawie to wpływ do spółki ponad 17 mln zł. Ta kwota rozwiązuje jej problemy. Zobowiązania spółki wynoszą 22 mln zł. Jeśli "Elmont" zawrze układ, zostaną zredukowane. Ponadto spółka posiada wart kilka milionów złotych zakład w Ciechanowie. Dodatkowo nieruchomość w Płocku, która jest niewykorzystywana i którą można by sprzedać oraz pozyskać dodatkowe pieniądze. Aż dziwne, że do tej pory tego nie zrobiono. To pokazuje, że firmą w ostatnich latach nie potrafiono dobrze zarządzać, dlatego konieczne są zmiany.

I sądzi Pan, że podczas wrześniowego NWZA do nich dojdzie?

Jestem o tym głęboko przekonany.

Dziękuję za rozmowę.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama