Zniżkująca od marca 2004 r. roczna dynamika złożonego indeksu wskaźników wyprzedzających (Composite Leading Indicators, CLI) dla gospodarki USA spadła w maju do poziomu (-1,9%) obserwowanego w okresie minionych 45 lat jedynie 9-krotnie. W 6 z tych 9 przypadków tego typu sygnał bezpośrednio poprzedził spadek do wartości ujemnych realnej dynamiki rocznej PKB, czyli po prostu recesję w gospodarce USA (1961, 1970, 1974, 1979, 1982 i 1991). Pozostałe przypadki to 2001 (również formalnie recesja, czyli 3 kwartały spadku PKB, chociaż roczna dynamika wzrostu pozostała dodatnia), 1989 (przedwczesny sygnał ostrzegający przed recesją 1990/91) oraz 1967 (wtedy w minimum tempo wzrostu PKB wynosiło +2,4%). Siedmiu z tych epizodów towarzyszyła (lub je poprzedzała) ujemna - często głęboko - dynamika roczna głównych indeksów cen akcji w USA (wyjątki 1979 i 1989). Majowa dynamika roczna CLI jest spójna ze spadkiem tempa wzrostu PKB w USA do okolic +1,5% na przełomie III i IV kw. tego roku.
W powyższym kontekście ostatnie zachowanie rynków akcji i surowców pozostaje oczywiście nadal niezrozumiałe. Z drugiej strony, obecna techniczna sytuacja choćby takiego Nasdaq Composite wydaje się być analogiczna z tą dokładnie sprzed roku. Jeśli ta analogia jest poprawna, to ostatnie wzrosty miały charakter po prostu zwykłego okresowego "window dressing" (patrz również 31 grudnia 2004), a następne 6 tygodni będą dla akcji na świecie słabe.
Majowa wartość PMI dla przemysłu w USA miała wartość 51,4 pkt (wobec 20-letniego maksimum na poziomie 62,8 ze stycznia 2004). Od ćwierć wieku nie zdarzyło się, by Fed podniósł stopy, gdy PMI miał wartość niższą niż 50 pkt. Z tego punktu widzenia dzisiejsza informacja o PMI za czerwiec będzie bardzo interesująca. Spadek poniżej 50 pkt postawiłby Fed w trudnej sytuacji: ewentualny sygnał gotowości do zakończenia podwyżek stóp zastałby rynki surowców na obecnych bliskich rekordów poziomach, co groziłoby kolejną rundą eksplozji cen. Wydaje się, że Fed znalazł się w pułapce: nie może przyjść gospodarce z "pomocą", dopóki ceny surowców nie ulegną "schłodzeniu" (powiedzmy CRB -20%, Brent 40 USD).