Zarząd WFM zapowiadał sprzedaż nieruchomości w Szamotułach i Obornikach w tym roku, dzięki czemu firma spłaci część zobowiązań, a także zacznie realizować układ z wierzycielami. Pierwsza rata układu przewidziana jest na październik. Firma potrzebuje na to 1,5 mln zł. Ze sprzedaży nieruchomości chce uzyskać 8 mln zł. 75% kwoty pójdzie na spłatę zadłużenia. Reszta na działalność. Połowa planu została wykonana. Firma znalazła nabywcę na nieruchomość w Szamotułach. Dostała 3,3 mln zł. Gorzej, jeśli chodzi o Oborniki. WFM wciąż nie ma planu zagospodarowania terenu. Miasto cofnęło swoją decyzję, dlatego spółka złożyła pozew do sądu o odszkodowanie w wysokości 2 mln zł, a także o przywrócenie pozytywnej decyzji. - Nie jestem w stanie przewidzieć, kiedy ten problem zostanie rozwiązany - mówi Wojciech Krych, prezes WFM. Pozbycie się obu nieruchomości miało postawić firmę na nogi. Był to jeden z warunków wspólnej emisji akcji z Jaromą, a co za tym idzie, połączenia obu spółek. Za względu na niespełnienie tego warunku Jaroma zawiesiła plany.

Spółka obiecywała także, że sprzedaż udziałów firmy Meble Oborniki nastąpi do końca czerwca. Też się nie udało. WZA zostało przerwane do 8 lipca, a to ono miało wyrazić zgodę na transakcję. Spółka określiła wartość udziałów na 11,5 mln zł i taką cenę ma dostać. - Jeśli tylko walne zgodzi się na sprzedaż, to być może transakcja zostanie zawarta w lipcu - twierdzi W. Krych.