Wzrost zainteresowania walorami TP, z jakim mieliśmy do czynienia w ostatnim tygodniu, stwarza szanse na to, iż po bankach, które przez pewien czas ciągnęły rynek do góry, wykreują się nowi liderzy hossy. Dzięki temu szanse na to, że WIG20 osiągnie poziom 2249 pkt, są spore. Warto przypomnieć, ze jest to poziom wynikający z minimalnego zasięgu wybicia z ustanowionego w maju dołka 11-miesięcznego cyklu. Należy zwrócić uwagę, że zainteresowanie akcjami notowanego na WGPW telekomu ma w dużej mierze podłoże fundamentalne. W końcu nawet sama wycena wedle wskaźnika P/BV (TP - 1,67 a telekomy z Eurolandu - 2,97) wskazuje na bardzo znaczące dyskonto.

Dobre perspektywy otwierają się również przed akcjami KGHM, które powinny zyskać nie tylko na wysokich cenach miedzi, ale także na drożejącym dolarze. Ten drugi czynnik jest nawet ważniejszy, gdyż jego pojawienie się stanowi dużą niespodziankę dla uczestników rynku. Jeszcze przecież kilka miesięcy temu konsensus prognoz większości opiniotwórczych instytucji finansowych wskazywał na perspektywę aprecjacji euro względem waluty USA. W tej sytuacji można być optymistą i najbliższe miesiące winny zadowolić posiadaczy akcji.

Jednym z istotnych wydarzeń tygodnia było obniżenie stóp procentowych przez RPP. Reakcja rynku akcji była początkowo dość wstrzemięźliwa, ale z biegiem czasu popyt zaczął się uaktywniać. Mamy w końcu do czynienia z najniższym w historii poziomem stopy referencyjnej. Charakter nowego nastawienia pokazuje zaś, że kolejne redukcje są bardzo prawdopodobne. Warto natomiast podkreślić, że z dużym spokojem podwyżkę stóp przez Fed przyjęły giełdy na zachodzie Europy. Możliwe że inwestorzy lokujący swój kapitał na giełdach w Eurolandzie coraz większą wagę przywiązują do przewidywanych decyzji EBC, a nie banku centralnego w USA.

Zwróć uwagę:

TP - wykres kursu spółki wybił się z konsolidacji, przebijając zdecydowanie trend spadkowy poprowadzony przez szczyty z lutego i kwietnia tego roku.