W kwietniu RPP obniżyła wszystkie stopy procentowe o 50 punktów bazowych. Była to pierwsza w tym roku zgodna decyzja rady. Poprzednia obniżka - w podobnej skali - miała miejsce miesiąc wcześniej. Wówczas za cięciem stóp byli wszyscy członkowie RPP oprócz Dariusza Filara, uznawanego za największego "jastrzębia" w radzie.

Na kwietniowym posiedzeniu rada zasygnalizowała równocześnie koniec cięć zmianą nastawienia w polityce pieniężnej z łagodnego na neutralne. Jak w tym wypadku podzieliły się głosy członków RPP? Nie wiadomo. Bank centralny nie podał informacji na ten temat. - Gdybyśmy wiedzieli, jak wyglądało głosowanie kwietniowe, łatwiej byłoby zrozumieć niedawny powrót do nastawienia łagodnego i przewidzieć kolejne decyzje RPP - powiedział Jacek Kotłowski, ekonomista BRE Banku.

NBP wyjaśnił, że nie musi informować o głosowaniach w sprawie zmian nastawienia. - Te decyzje nie są podejmowane w trybie uchwały, jaki przewidują przepisy ustawy o NBP i regulaminu RPP - stwierdziła Izabela Świderek-Kowalczyk, rzeczniczka banku centralnego. Rozkład głosów przy decyzjach o zmianie nastawienia jest podawany dopiero w raporcie o inflacji. Najbliższy taki dokument powinien być opublikowany pod koniec sierpnia. Do tego czasu odbędą się jeszcze dwa posiedzenia rady.

Informacje o tym, jak poszczególni członkowie rady głosowali przy zmianie nastawienia w polityce pieniężnej, w poprzedniej kadencji RPP miały stosunkowo niewielkie znaczenie. Zmian nastawienia dokonywano rzadko. To zmieniło się w ubiegłym roku. Nowi członkowie RPP często podkreślali, że zmiana nastawienia powinna poprzedzać obniżki lub podwyżki stóp procentowych. I rada znacznie częściej zmieniała nastawienie.

Tylko w tym roku zdecydowała się na to już trzy razy. W lutym z "restrykcyjnego" (które zapowiada podwyżki stóp procentowych) przeszła bezpośrednio do "łagodnego". A już w dwa miesiące po kwietniowej zmianie na neutralne, powróciła do "łagodnego". Również trzykrotnie RPP obniżała w tym roku stopy procentowe. Teraz podstawowa stopa jest na poziomie 5%.