Łączne przychody 20 najlepszych angielskich klubów w roku finansowym 2004 wyniosły 1,3 mld funtów (2,4 mld USD) - wynika z Review of Football Finance, opublikowanego przez firmę audytorską Deloitte & Touche. Daje to wzrost o 6% w stosunku rocznym. Włoska Serie A zajęła pod tym względem drugie miejsce w Europie z łącznymi przychodami 1,15 mld euro (1,41 mld USD).
Mecze Premiership pokazują telewizje w 150 krajach. Popularność tych rozgrywek przyciąga do Anglii zagranicznych inwestorów. Rosyjski miliarder Roman Abramowicz kupił Chelsea, a Malcolm Glazer, właściciel Tampa Bay Buccaneers, przejął kontrolę nad Manchesterem United. Przychody klubów z kontraktów telewizyjnych i ze sprzedaży biletów wzrosły w omawianym okresie o 9%, bo kibice nie żałują pieniędzy na oglądanie meczów ligi, do której należą najlepsi napastnicy Anglik Wayne Rooney i Francuz Thierry Henry.
Liverpool za zwycięstwo w Lidze Mistrzów dostał 30 mln funtów.
Średni zysk operacyjny angielskich klubów wyniósł w ub.r. 7,5 mln funtów. Z innych czołowych europejskich lig jedynie niemiecka Bundesliga była rentowna. I to tylko dlatego, że wiele klubów, na przykład Schalke 04, spadek wpływów z transmisji telewizyjnych o 5% zrekompensowało obniżeniem o 2% pensji. We Włoszech piłkarskie pensje zredukowano nawet o 4%, a i tak łączna strata operacyjna Serie A sięgnęła 341 mln euro, a narastająco od 1996 r. przekracza już 1,5 mld euro.
Graczy wielu klubów Premiership, po raz pierwszy od 1992 r., też dotknęły obniżki pensji. Średnio dla całej ligi zarobki wzrosły jednak o 7%, do 800 mln funtów, co jest światowym rekordem. Zdecydowała o tym Chelsea, gdzie od czasu kupienia tego klubu przez Abramowicza na piłkarzy wydano 250 mln funtów. Ale też strata netto londyńskiego klubu wyniosła w ub.r. 87,8 mln funtów.