O tym, że poziom 60 USD to więcej niż tylko psychologiczna bariera, świadczy formacja zwyżkującego klina powstająca od końca ub.r. Jego górna linia przebiega właśnie na wysokości 60 USD. Jest to zatem ważny opór. Pokonanie go da impuls do kontynuacji trendu wzrostowego. Z drugiej strony, wcale nie oznacza to, że notowania po pokonaniu tej bariery na trwałe pozostawią ją za sobą. Wręcz przeciwnie, zmagania kursu ropy z poprzednimi "okrągłymi" poziomami (30, 40, 50 USD) prowadzą do innych wniosków. Po ich pokonaniu zwyżka była zazwyczaj szybka, ale krótkotrwała. Potem kurs wracał do psychologicznej bariery, a nawet spadał jeszcze niżej. Przebicie poziomu 50 USD po raz pierwszy (w październiku ub.r.) prawie natychmiast przyniosło falę wyprzedaży surowca.

Scenariusz krótkotrwałej zwyżki o kilka dolarów potwierdza także fakt, że długoterminowy trend wzrostowy cen ropy naftowej cechuje się znaczną zmiennością. Dotąd w trakcie jego trwania wielokrotnie zdarzały się korekty spadkowe po kilkanaście procent, a nawet ponad 20% (listopad-grudzień 2004 r.).