Ministerstwo Finansów wystawiło wczoraj na sprzedaż obligacje o wartości 2 mld zł. Resort sprzedał wszystkie oferowane papiery, ale popyt wyniósł zaledwie 2,65 mld zł. Dla porównania na aukcji 2-latek w zeszłym miesiącu przekroczył 8 mld zł. Ministerstwo zrezygnowało tym razem z przeprowadzenia aukcji dodatkowej. Jedyna dobra wiadomość to spadek średniej rentowności do rekordowo niskiego poziomu 4,338%.

Co się stało na rynku, że inwestorzy przestali się interesować polskimi obligacjami? Przypomnijmy, że hossa na naszym rynku trwa już od roku. W tym czasie rentowność obligacji 2-letnich spadła już o 4 pkt. proc.

- Mamy korektę. Inwestorzy nie byli zbyt chętni do kupowania 2-latek na przetargu - twierdzi Piotr Pazio, diler obligacji z BPH. - To podziałało na rynek, jak zimy prysznic - dodaje. Jego zdaniem, większym zainteresowaniem powinny się cieszyć obligacje 10-letnie, które MF będzie sprzedawać na przetargu za tydzień. - Na obligacjach o dłuższych terminach można więcej zarobić. Poza tym inwestorzy mają koncepcję osiągania zysków, grając na różnicach w dochodowości między 10-latkami w Polsce i Niemczech - twierdzi P. Pazio.