Prawo pozwalające lokalnym firmom wejść na rynek funduszy hedgingowych hiszpański parlament uchwalił dziewiętnaście miesięcy temu i od tego czasu trwa przygotowywanie wytycznych do niego. Według informacji przekazanych agencji Bloomberga przez biuro prasowe hiszpańskiego ministerstwa finansów, proces powinien się zakończyć jeszcze w lipcu.
Pewne warunki są już jednak znane. Zainteresowanych najbardziej uspokoiła wiadomość, że fundusze nie będą musiały publikować codziennie wycen aktywów, a jedynie raz na pół roku lub raz na kwartał. Tak rzadka publikacja wycen jest standardem wśród funduszy z zagranicy i hiszpańskie instytucje obawiały się, że konieczność ogłaszania danych codziennie ograniczy ich możliwości inwestowania w wiele klas aktywów.
Władze w Madrycie zdecydowały też, że zarządzający z hiszpańskich funduszy hedgingowych będą musieli mieć swoją siedzibę w jednym z trzydziestu państw organizacji OECD (a nie np. w którymś z rajów podatkowych). Ustaliły na 50 tys. euro minimalną kwotę, jaką fundusz musi zebrać, żeby rozpocząć inwestowanie. Z przecieków do prasy wynika również, że fundusze będą mogły pożyczać na inwestycje najwyżej pięciokrotność sumy swoich aktywów. Regulacje będą dotyczyć zarówno standardowych funduszy hedgingowych, jak też tzw. funds of hedge funds, czyli funduszy inwestujących w tego typu podmioty.
Hiszpańscy decydenci długo ociągali się z dopuszczeniem lokalnych funduszy hedgingowych na rynek, przez co krajowe instytucje były zmuszone rejestrować filie za granicą, żeby móc je oferować klientom. To podbijało koszty. Po wprowadzeniu w życie nowych regulacji fundusze hedgingowe znajdą się więc w zasięgu ręki wielu drobnych inwestorów, dla których dotąd były niedostępne. - Najbardziej poszukiwanym produktem mogą być fundusze funduszy, w przypadku których zwrot w długim terminie prognozuje się na 7-10% rocznie, a także fundusze stosujące najbezpieczniejsze strategie, takie jak arbitraż czy specyficzne rodzaje analizy technicznej - przewiduje Prem Thapar, zarządzający z BNP Paribas Gestion w Madrycie.
Szacuje się, że obecnie hiszpański rynek "tradycyjnych" funduszy inwestycyjnych jest wart 230 mld euro. Natomiast wartość globalnego rynku funduszy hedgingowych jest oceniana na ok. bilion dolarów.