Ukraiński Donbas podpisze dzisiaj warunkową umowę kupna Huty Częstochowa. Aby doszła ona do skutku, muszą ją zaaprobować Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
Cały zysk dla TF Silesia
Związek Przemysłowy Donbasu (ZPD) kupuje firmy zależne Huty Częstochowa, czyli spółkę Majątek Hutniczy, do której należy majątek huty oraz m.in. Koksownię i Rurekspol. Po tej transakcji w hucie zostanie de facto kilka podmiotów zależnych oraz trochę nieruchomości. Donbas kupi również firmę Huta Stali Częstochowa (HSCz), która dzierżawi majątek produkcyjny dawnej HCz i w pełni należy do TF Silesia. Ten podmiot został założony przez TF Silesia. Jego kapitał zakładowy wynosił 50 tys. zł.
Donbas za całą hutę zapłaci 1,25 mld zł. Miliard jest za sprzedaż huty i posłuży bezpośrednio do zaspokojenia wierzycieli, rekrutujących się głównie z instytucji publicznych. Pozostałe 250 mln zł trafi bezpośrednio do TF Silesia. Kwota ta nie jest obciążona wierzytelnościami. To nie jedyne środki, jakie wpłyną do Towarzystwa. Ponieważ huta w ostatnich kilkunastu miesiącach odnotowała niebagatelne zyski, to wpływy z transakcji zostaną o nie powiększone. - To będzie ogromny zastrzyk gotówki. Posłuży on do realizacji naszej nowej strategii. Na razie nie mogę powiedzieć nic więcej - powiedział nam Marian Uherek, członek zarządu TF Silesia. Towarzystwu ciężko będzie wykorzystać tę kwotę do dalszej restrukturyzacji zakładów hutniczych. Ewentualna pomoc musi bowiem być zaakceptowana przez Unię Europejską. UE bardzo szczegółowo przygląda się działaniom, które mogą być niedozwoloną pomocą publiczną. - Za to nam płacą, abyśmy wiedzieli, jak te środki wykorzystać. Mamy ciekawe pomysły - kończy M. Uherek.
Najprawdopodobniej kwota ze sprzedaży, jaka zasili TF Silesia, nie będzie mogła trafić do Skarbu Państwa w formie dywidendy.