CPI mierzy przeciętną zmianę cen towarów i usług nabywanych przez gospodarstwa domowe. W celu jej pomiaru konstruuje się tzw. koszyk, w skład którego wchodzą produkty kupowane przez przeciętnego amerykańskiego konsumenta. W koszyku znajdują się różnorodne pozycje, począwszy od podstawowych artykułów żywnościowych, aż po usługi pogrzebowe - łącznie ponad 200 kategorii i 80 tys. pozycji. Publikujący CPI Departament Pracy (a konkretnie Biuro Statystyki Pracy - Bureau of Labor Statistics) gromadzi informacje o cenach w 87 ośrodkach miejskich, od ok. 50 tys. gospodarstw domowych i ok. 23 tys. firm sprzedających towary i usługi konsumpcyjne. We wszystkich 87 ośrodkach urząd zbiera co miesiąc tylko dane dotyczące paliw i kilku innych pozycji. Ceny większości innych produktów gromadzone są co miesiąc w trzech największych obszarach geograficznych, z tym że w każdym kolejnym miesiącu są to inne regiony.
Wskaźnik o dwóch obliczach
Urząd publikuje dwa rodzaje wskaźnika inflacji różniące się konstrukcją koszyka cen:
1. CPI dla konsumentów zamieszkujących miasta (urban consumers, CPI-U). Szacuje się, że grupa ta stanowi ok. 87% całej ludności USA. Kiedy mówi się ogólnie o CPI, to w domyśle chodzi zazwyczaj właśnie o ten wskaźnik ze względu na jego szeroki charakter.
2. CPI dla konsumentów pracujących na etacie i urzędników (urban wage earners and clerical workers, CPI-W). Jest to grupa stanowiąca ok. 32% ludności (w tym część konsumentów uwzględnionych w CPI-U). Obejmuje jedynie pracowników firm zatrudnionych na etacie oraz urzędników. W porównaniu z szerokim CPI-U, w skład tej grupy nie wchodzą np. menedżerowie, samozatrudnieni, pracujący na podstawie umów krótkoterminowych, bezrobotni czy wreszcie emeryci. W żadnej z tych dwóch grup nie ma ludności mieszkającej poza miastami, czyli np. farmerów. Koszyk CPI nie uwzględnia zatem w ogóle ok. 13% ludności USA.