W czwartek rynek walutowy otwierał się spokojnie. Złoty stracił wyraźnie do euro i dolara. Rano kurs EUR/PLN wynosił 4,088, zaś USD/PLN 3,430. W trakcie sesji nasza waluta nadal zniżkowała. W szczególności banki londyńskie ze wzmożoną aktywnościa wyprzedawały złotego, co spowodowało, że kurs dolara znalazł się na najwyższym od 9 miesięcy poziomie 4,4550 zł. W tym samym czasie za euro trzeba było zapłacić 4,1280 zł.

Przed południem euro raptownie wzrosło do dolara do poziomu 1,2040 w reakcji na wydarzenia w Londynie. Złoty praktycznie nie zareagował na wydarzenia w Wielkiej Brytanii i przez jakiś czas pozostawał pod wpływem ruchów euro do dolara. Wczoraj zarówno Europejski Bank Centralny, jak i Bank Anglii nie zmieniły poziomu stóp procentowych. W przypadku pierwszego banku główna stopa procentowa wynosi 2% a w przypadku drugiego 4,75%. Późnym popołudniem nasza waluta zaczęła się umacniać i odrabiać straty do euro i dolara. O godzinie 16:30 euro kosztowało 4,1 zł, a dolar 3,436 zł. Odchylenie od dawnego parytetu wynosiło 11,30%.