Tragiczne wydarzenia, które miały miejsce w Londynie w czwartek, na krótko odcisnęły swe piętno na rynkach długu. Już w piątek emocje częściowo opadły, a rynki obligacji powróciły do poziomów sprzed ataku terrorystów.

Przypomnijmy, że na lokalnym rynku od połowy tygodnia rosła presja podażowa, początkująca korektę spadkową cen. Jednak dynamiczny wzrost cen na rynkach bazowych, wywołany terrorem, powstrzymał wyprzedaż i skłonił inwestorów do utrzymywania długich pozycji w obligacjach. W piątek, po uspokojeniu na rynkach bazowych, niektórzy gracze powrócili do realizacji swojej strategii - sprzedaży polskiego długu.

O godzinie 14.30 amerykański Departament Pracy opublikował dane z rynku pracy. Okazało się, że w czerwcu przybyło 146 tys. nowych miejsc pracy, wobec oczekiwań na poziomie 200 tys. Publikacja tych danych spowodowała niewielki wzrost cen na rynkach bazowych i nie wpłynęła na ceny w Polsce.

Na koniec sesji papiery z sektora 2, 5 i 10 lat osiągnęły rentowność, odpowiednio: 4,47% na OK0807 (wzrost o 3 pb. w stosunku do poziomu z dnia wcześniej), 4,60% na PS0310 (+3pb.) oraz 4,64% na DS1015 (+1pb.).