Inwestorzy dobrze przyjęli informację o nowych zasadach i intensyfikacji współpracy z Hydromecą. Kurs Ponaru na początku poniedziałkowej sesji wzrósł o 6%, do 23,5 zł. Właściciela zmieniło wczoraj 5 320 tys. akcji. Zwykle wolumen obrotów nie przekracza kilkuset sztuk.
Ponar współpracuje z brukselskim partnerem od 1990 r. Dostarcza mu - jak informuje zarząd polskiego przedsiębiorstwa - coraz więcej wyrobów. W okresie 2002-2004 sprzedaż wyniosła 11,14 mln zł, przy czym z roku na rok się zwiększała: w kolejnych latach sięgała odpowiednio 2,3 mln zł, 3,7 mln zł i 5,14 mln zł.
Teraz Ponar podpisał z Hydromecą nową umowę. Określa zasady współpracy firm na kolejne trzy lata. Za pośrednictwem kontrahenta polska spółka będzie dostarczać elementy hydrauliki siłowej dla grupy Caterpillar - światowego lidera w produkcji maszyn budowlanych i drogowych. Porozumienie określa nowe ceny produktów i zasady rozliczeń finansowych. Na ich renegocjowaniu zależało zarządowi Ponaru, który chciał zwiększyć rentowność. - I to się po wielomiesięcznych rozmowach udało. Wynegocjowaliśmy wzrost cen o około 10% - mówi nam prezes Ponaru Arkadiusz Śnieżko.
Jak informuje, nowa umowa eliminuje ryzyko kursowe (stały kurs rozliczeniowy został wyznaczony na 4,2 zł za euro) oraz ryzyko związane ze zmianami cen. - Zmiana cen materiałów o co najmniej 10% w górę lub w dół spowoduje automatyczne przeliczenie cen wyrobów - tłumaczy prezes Śnieżko.
Kontrakt potwierdza wzrost wzajemnych obrotów. Zgodnie z nim, zlecenia Hydromeki w okresie trzech najbliższych lat będą opiewać na minimum 20 mln zł, przy czym - jak wynika z naszych informacji - oczekiwania Polaków są nawet o połowę większe. W ciągu dwóch miesięcy strony podpiszą aneks szczegółowo określający wartość dostaw. Umowa zostanie automatycznie przedłużona, o ile któraś ze stron jej nie wypowie.