Lato i wakacje dały się nam wczoraj mocno we znaki. Na rynku panował wyjątkowy spokój, jakby większość inwestorów była nieobecna. Wprawdzie ceny obligacji nieco spadły, jednak i to nie zachęciło nikogo do większej aktywności. Rynek czeka z niepokojem na środową aukcję papierów 10-letnich. Piszę z "niepokojem", gdyż poprzednie dwa tegoroczne przetargi na dziesięciolatki były zdecydowanie nieudane. Tym razem Ministerstwo Finansów nie chciało ryzykować, oferta będzie więc bliżej dolnej granicy zapowiedzi, czyli 1,8 mld złotych. Informacja o podaży nie spowodowała wyprzedaży obligacji, można więc sądzić, że inwestorzy z zadowoleniem przyjęli decyzję ministerstwa.

Po południu ukazały się wypowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej - Stanisława Owsiaka i Mirosława Pietrewicza. Obydwaj panowie zgodnie uznali, że wciąż istnieje pole do dalszej redukcji stóp. W odpowiedzi na to minimalnie poprawiły się ceny obligacji z krótkiego końca krzywej, jednak i tym razem obrót wcale nie wzrósł. Na koniec sesji dwuletnie papiery OK0807 kwotowane były ze średnią rentownością 4,43%, pięcioletnie PS0310 - 4,63%, dziesięcioletnie zaś DS1015 4,68%.