W drugiej co do wielkości gospodarce Europy w pierwszych trzech miesiącach roku tempo wzrostu mocno spadło i wyniosło tylko 0,4% w porównaniu z poprzednim kwartałem - poinformowało w końcu czerwca Biuro Statystyk Narodowych w Londynie, korygując wcześniejsze wyższe szacunki. Tym samym gospodarka brytyjska po raz pierwszy od trzech lat rozwinęła się w tempie wolniejszym od strefy euro. "Winę" ponosili konsumenci, których wydatki zwiększyły się zaledwie o 0,1%.

Ekonomiści ankietowani przez agencję Bloomberga sądzą, że w drugim kwartale gospodarka brytyjska odzyskała nieco wigoru - według średnich prognoz tempo wzrostu jej PKB wyniosło 0,5%. Wciąż jeszcze jednak daleko do tempa obserwowanego rok temu, gdy wzrost sięgał 0,8% (II kw.) i 0,9% (I kw.).

Przyszły tydzień przyniesie też kolejne raporty finansowe spółek, przede wszystkim zza Atlantyku. O kondycji w drugim kwartale poinformują potentaci branży informatycznej - m.in. oskarżani o monopolizowanie swoich rynków (oprogramowania i procesorów) Microsoft i Intel oraz giganci internetowi: portal Yahoo!, wyszukiwarka Google i serwis aukcyjny eBay. Ukażą się też sprawozdania trójki największych amerykańskich banków - Citigroup, JPMorgan Chase i Bank of America.