Reklama

Liczy się nie tylko stopa zwrotu

Różnorodność funduszy hedge powoduje, że wybór nie jest prostym zadaniem. Dodatkowo forma, w jakiej one występują, czyli prywatnych firm inwestycyjnych, sprawia, że przy ocenie atrakcyjności funduszu należy zwrócić uwagę na wiele elementów, które nie są tak istotne przy innych lokatach.

Publikacja: 16.07.2005 08:45

Fundusze hedge to prywatne firmy inwestycyjne istniejące w różnych formach prawnych - spółek komandytowych, komandytowo-akcyjnych, z ograniczoną odpowiedzialnością i innych (LTD, LLC, LP). Ich głównym zadaniem jest osiąganie zysku dla spółki oraz jej udziałowców (inwestorów) dzięki wykorzystaniu różnych instrumentów i aktywów finansowych. Taka formuła powoduje, że nie podlegają one w większości krajów specjalnym regulacjom, z drugiej zaś strony wyniki przez nie osiągane zależą od trendów na rynkach akcji czy poziomu stóp procentowych.

Ocena każdego funduszu hedge jest przedsięwzięciem złożonym i powinna pójść w dwóch kierunkach - oceny ilościowej i jakościowej. Pierwsza będzie dotyczyła efektywności działania funduszu, uzyskiwanych wyników, ryzyka, wykorzystywanych strategii. Druga zaś: struktury firmy, przepływów kapitałowych wewnątrz niej oraz potencjalnych zagrożeń dla inwestora.

Ocena ilościowa

Pierwszą rzeczą, na którą patrzy każdy potencjalny inwestor w funduszach hedge, są wyniki. Obserwacja wyłącznie rocznych stóp zwrotu to jednak za mało, by podjąć decyzję, czy inwestycja jest dla nas odpowiednia. Warto dotrzeć przynajmniej do miesięcznych stóp zwrotu i przeanalizować, w jakim "stylu" były uzyskiwane. Należy pamiętać o dwóch ważnych rzeczach. Po pierwsze - o czym zapomina wielu inwestorów - wyniki historyczne pokazują wyłącznie, jakie rezultaty fundusz uzyskiwał dotychczas, a nie jakie będą w przyszłości. Druga sprawa to historia. Im dłuższa, tym lepiej. Wartość poznawcza wyników z 36 miesięcy będzie znacznie większa niż z 12 miesięcy. Przy czym warto sprawdzić, czy zaprezentowane dane są efektem testów (np. w początkowym okresie działania firmy), czy może były uzyskiwane w ramach tzw. kont zarządzanych, zanim program inwestycyjny został przekształcony w fundusz.

Jeśli mamy do dyspozycji wyniki miesięczne, warto przyjrzeć się, czy roczne stopy zwrotu nie były przypadkiem efektem rezultatów wyglądających na przypadkowe, osiągniętych w ciągu jednego - dwóch miesięcy.

Reklama
Reklama

Kolejna istotna sprawa to zmienność. Na inwestorach robią wrażenie fundusze, osiągające rocznie po 50 procent i więcej. Mało kto jednak zauważa, że często jest tak, że rozpiętość miesięcznych wyników waha się np. od -20% do +30%. Czy w takiej sytuacji jesteśmy gotowi na posiadanie w portfelu inwestycji, która w ciągu miesiąca może zanotować tak znaczny spadek? A co jeśli to będą dwa miesiące z rzędu.

Jakie ryzyko tolerujesz?

Inwestor powinien określić swoją tolerancję na ryzyko. Uzyskane w przeszłości straty pokazują, że sytuacja może się powtórzyć w przyszłości. Warto przy tym pamiętać, że wiele funduszy, zwłaszcza istniejących ponad pięć lat, miało wysokie straty w początkach działalności, ale później sytuacja się już nigdy nie powtórzyła, gdyż zarządzający zmodyfikował strategię dotyczącą podejmowanego ryzyka.

Wielkość spadków miesięcznych służy do obliczenia tzw. maksymalnego obsunięcia (ang. drawdown). Jest to wartość największego spadku w historii funduszu wyrażona w procentach. Załóżmy, że fundusz w kolejnych miesiącach zanotował następujące wyniki +10%, -15%, +3%, -10% i później już same zwyżki. W tym wypadku drawdown to -22%. Sama wielkość maksymalnego obsunięcia to nie wszystko. Ważny jest również jego czas oraz okres, w jakim doszło do odrobienia strat. Inwestor musi sam ocenić, czy jest na przykład w stanie przyjąć inwestycję, która przez kilka miesięcy przynosi straty, zaś na jej odrobienie czeka się kolejnych kilka miesięcy.

Jeśli jest możliwość zapytania o to zarządzających funduszem, warto dowiedzieć się, czy w czasie tych największych strat były jakieś wyjątkowo nietypowe sytuacje rynkowe, które wpłynęły tak znacząco na wynik i czy zmieniono strategię. Jeśli fundusz działa na podstawie tzw. programów mechanicznych i regularnie co jakiś czas doświadcza obsunięć podobnej wielkości, można liczyć się z tym, że sytuacja będzie się powtarzać.Dla własnego bezpieczeństwa należy w takiej sytuacji przyjąć, że w przyszłości możliwe będzie nawet dwukrotnie większe obsunięcie. Wówczas pozwoli to określić, czy jesteśmy skłonni takie ryzyko zaakceptować.

Powtarzalność uzyskiwanych wyników wiąże się ściśle ze strategią działania funduszu. Może się zdarzyć, że fundusz znaczącą część swoich historycznych wyników uzyskiwał dzięki na przykład wyrafinowanej strategii arbitrażowej, która już od pewnego czasu nie przynosi zysków. Albo że zarządzający osiągał znakomite rezultaty na rynku walutowym, ale do momentu wprowadzenia euro.

Reklama
Reklama

Zwróć uwagę na strategie

Kolejna kwestia to zrozumienie strategii funduszu. Warto porównać wyniki funduszu z rezultatami podmiotów stosujących podobną strategię. Można np. zakładać, że fundusze stosujące strategię arbitrażu na rynku papierów zamiennych będą miały bardzo zbliżone wyniki. Ale już fundusze o strategii global-macro (czyli działanie na podstawie informacji makroekonomicznych na światowych rynkach) mogą znacznie się różnić między sobą.

Analiza struktury portfela to kolejny krok w ocenie efektywności i możliwości działania funduszu. Rzadko kiedy otrzymamy informacje o dokładnych aktywach, ale powinniśmy bez problemu dowiedzieć się o udziale procentowym rożnych instrumentów (kontraktów terminowych, akcji, opcji, obligacji itp.). Niepokojącą sytuacją może być na przykład w przypadku funduszy działających na rynku akcji znaczący udział w portfelu papierów spółek z jednej tylko branży.

Fundusze hedge kojarzone są jednoznacznie z wykorzystywaniem dźwigni. W dużej mierze jest to pochodna spektakularnego upadku funduszu założonego przez noblistów - Long Term Capital Management - który w skrajnych sytuacjach zajmował pozycję pięćdziesięciokrotnie większą od posiadanych aktywów. Takie sytuacje należą jednak do wyjątków, co więcej część funduszy informuje wprost o wykorzystywanej dźwigni. Z różnych raportów i analiz wynika, że w przeważającej większości wykorzystywana dźwignia nie przekracza poziomu 2:1.

W wielu przypadkach inwestorzy wybierają fundusz ze względu na korzyści podatkowe. Choćby z tego powodu są one rejestrowane w krajach, gdzie podatki dla inwestorów zagranicznych są bardzo niskie.

W następnym materiale przedstawimy ocenę konkretnego funduszu hedgingowego.

Reklama
Reklama

Alternative Investment Services

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama